Bez mocnej strategii społecznej w XXI wieku nie będzie mocnej firmy - mówi Sebastian Biernacki, prezes Fundacji Studenckiej Młodzi - Młodym, współpracującej z 5 tysiącami partnerów w Polsce.

Jak zrodził się pomysł powołania Fundacji Studenckiej Młodzi - Młodym?
Pomysł zrodził się z chęci pomocy innym, jeszcze na studiach. Razem z grupą przyjaciół z samorządu studenckiego organizowaliśmy szereg akcji pomocowych, samorząd jednak nie mógł pozyskiwać ani wydatkować środków. Dlatego jeden z przyjaciół widząc, jak organizacje pozarządowe działają w Holandii, zaproponował, by nadać naszemu działaniu formę prawną. Tak powstała Fundacja Studencka Młodzi - Młodym.

Czy uważa pan, że w Polsce łatwo jest pomagać innym?
Początki nie były łatwe, trzeba było przebrnąć przez stos zagadnień biurokratycznych. Nie posiadaliśmy dużego doświadczenia, a literatura w tamtym okresie na temat fundacji była dość szczątkowa. Nie było nas również stać na radców prawnych, którzy mogliby nam doradzić czy sprawdzić poprawność wniosku. Nasz kapitał początkowy wynosił jedynie tysiąc złotych, jednakże byliśmy młodymi ludźmi, pełnymi energii, zdeterminowanymi, by pomagać. Po drodze spotkaliśmy wielu dobrych ludzi, którzy widząc nasz zapał, pomagali nam bezinteresownie, co utwierdzało nas w przekonaniu, że to, co robimy, jest dobre. Po latach należy jasno powiedzieć, że Fundacja odniosła sukces, który nie byłby możliwy bez konsekwencji w realizacji zamierzonych planów krótko- i długofalowych oraz grupy ludzi, współpracowników, którzy pracują, abyśmy byli jeszcze lepsi i nieśli jeszcze więcej dobra.

Przymiotnik „studencki” jest nieco mylący, bo w rzeczywistości zakres państwa działalności jest znacznie szerszy.
Zgadza się. Podopiecznymi Fundacji Studenckiej Młodzi - Młodym są osoby indywidualne, pomagamy osobom niepełno-sprawnym, wspieramy ośrodki edukacyjne oraz sportowe. Poprzez działanie w ramach naszych celów statutowych budujemy kapitał społeczny, którego trzonem jest pomoc dla lokalnej społeczności, dzieci, młodzieży, skupionej w szkołach i klubach sportowych oraz korzyści uzyskanej przez osoby indywidualne, zwłaszcza niepełnosprawne jak również uzdolnione w danej dziedzinie.

Czy pomagacie osobom niepełnosprawnym na terenie całej Polski?
Oczywiście, na co dzień Fundacja współdziała z osobami niepełnosprawnymi z różnych stron Polski. Wystarczy wejść na naszą stronę internetową, zarejestrować się i po pozytywnej weryfikacji zostać naszym partnerem. Konsekwentnie staramy się wspierać naszych partnerów, by osiągać wspólne cele. Pomoc najczęściej obejmuje artykuły niezbędne do życia, leki, wózki inwalidzkie, protezy, sprzęt rehabilitacyjny, ale również dofinansowujemy wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne.

Jakie są inne projekty realizowane przez Fundację Studencką Młodzi - Młodym?
Warto wymienić akcję „Szkoła”, w której wspieramy ośrodki edukacyjne, tym samym pośrednio pomagamy dzieciom i młodzieży w danej placówce, co w konsekwencji zwielokrotnia odbiór działań pomocowych Fundacji. Tą akcją wyrównujemy szanse dziesiątek dzieci i młodzieży w dostępie do edukacji. Razem z wychowawcami klas i dyrekcją trafniej docieramy do osób potrzebujących pomocy. Fundacja jest swoistym „aniołem stróżem”, na którego pomoc dyrekcja i wychowawcy mogą liczyć. Kolejnym dużym projektem jest akcja „Sport”, wspierająca dzieci i młodzież poprzez kluby sportowe. Propagujemy sport, edukację sportową oraz zdrowy tryb życia. Pod okiem trenerów zakupiony sprzęt sportowy jest intensywniej wykorzystywany, a Fundacja zapewnia dostęp do niego szerokiej grupie dzieci i młodzieży, także tej z ubogich rodzin. Dla przykładu piłka kupiona dla klubu daje możliwość użytkowania jej przez większą grupę dzieci, co zwielokrotnia pomoc. Prowadzimy również akcję zbiórki nakrętek na rzecz osób niepełnosprawnych „Wkręć się z nami w pomaganie”.

Jako prezes jest pan szczególnie dumny z któregoś z projektów?
Realizujemy bardzo wiele projektów, pomagając szerokiej grupie partnerów. Cieszą mnie nawet te najmniejsze akcje pomocy. Jednak uważam, że ciągle zrobiliśmy za mało, a Fundację Studencką Młodzi - Młodym stać na więcej. Moim marzeniem jest stworzenie ośrodka pomocy w zakresie sportu, edukacji i rehabilitacji w ramach celów statutowych Fundacji.

Wasza działalność ma bardzo ważny aspekt społeczny. Jakie korzyści, pana zdaniem, płyną dla przedsiębiorców ze strategii społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR)?
Odpowiedzialność społeczna będzie odgrywać coraz większe znaczenie w działalności firm. Obecnie w Polsce jest ona jeszcze na niskim poziomie. Występująca nisza, jeżeli zostanie wykorzystana odpowiednio przez lidera firmy, pozwoli przedsiębiorstwu zyskać zdecydowaną przewagę nad konkurencją. Wymaga to skonstruowania określonego biznesplanu, dostosowanego do potrzeb, strategii oraz branży, w jakiej działa dane przedsiębiorstwo. Bez mocnej strategii społecznej w XXI wieku nie będzie mocnej firmy. Menedżerowie najwyższego szczebla muszą mieć tego świadomość. Wystarczy spojrzeć na reklamy. Popularny fast food chce być kojarzony ze zdrowym trybem życia, znana sieć telefonii komórkowej reklamuje się twarzą znanego sportowca. Te zabiegi wpływają na pozyskiwanie kapitału społecznego, utożsamiając się z miłymi i pozytywnymi wzorcami.

Dlaczego biznes powinien współpracować z trzecim sektorem?
Fundacje skupiają w swoich rękach kapitał społeczny i są swoistym pomostem umożliwiającym sięganie sferze biznesu po kapitał społeczny. Jestem prezesem Fundacji Studenckiej Młodzi - Młodym, ale jestem również absolwentem ekonomii i wiem, że oprócz kapitału finansowego, technologicznego coraz bardziej liczy się kapitał społeczny, będąc coraz większym składowym sukcesu przedsiębiorstw i zdobycia przewagi konkurencyjności. Kapitał społeczny, to jak nas postrzegają konsumenci i kontrahenci, powinno być ważne dla menedżerów najwyższego szczebla, a CSR są to nieuchwytne, niewidoczne cele, które firma musi osiągać.

Przeciwnicy CSR mówią, że to cynizm, bo firma przede wszystkim powinna przynosić zyski. Jak ich przekonać do CSR i jaka jest w tym rola III sektora?
Często widzę, jak biznes wydaje setki milionów na reklamę, która jest suchym przekazem, wyświetlającym się slajdem, kolorową kartką papieru, natomiast siłą są ludzie, którzy są konsumentami i pracownikami. Polityka społeczna podnosi wiarygodność firmy, zwiększa zaufanie do produktu, może pozytywnie wpłynąć w procesie rekrutacyjnym nowych pracowników. To kapitał społeczny.

Jak pan ocenia rolę rządu w kształtowaniu polityki CSR?
W Polsce wszyscy się dopiero uczymy budowania odpowiedzialności społecznej. Dotyczy to biznesu, jak i samych organizacji społecznych. Rząd również może wywierać wpływ przez ustawodawstwo na sposób wydatkowania środków, przeznaczając je na pewne cele społeczne. Dobrym przykładem jest możliwość odliczenia przez podatnika dokonanej darowizny od podstawy obliczenia podatku dochodowego czy możliwość przekazywania 1 proc. podatku na organizacje pożytku publicznego. Rząd może również pobudzać pewne formy aktywności firm poprzez bodźce podatkowe, ulgi itp.

Dlaczego warto współpracować z państwa Fundacją w budowaniu CSR?
Fundacja Studencka Młodzi - Młodym ma szeroki wachlarz celów, które wspiera. Dodatkowo nasza Fundacja daje fantastyczną możliwość zadbania o lokalną społeczność. Wspieramy i współpracujemy z ponad pięcioma tysiącami jednostek organizacyjnych, szkołami, klubami sportowymi w całej Polsce. Pomagamy w dużych miastach i małych miejscowościach. Jeżeli dana firma chciałaby pomóc lokalnie, wystarczy na naszej stronie www.fsmm.pl odnaleźć profil partnera, w którym są krótkie informacje o partnerze i o celach, na jakie zbieramy. Jeśli klikniemy zakładkę, wyświetlą się możliwości pomocy. Można do nas napisać na adres mailowy, a my chętnie wskażemy partnera z danego regionu.

Czy pana zdaniem, w dobie powszechnej komercjalizacji, globalizacji i rosnącej konsumpcji, CSR ma w ogóle rację bytu?
Opinia publiczna w dobie cyfryzacji jest coraz lepiej wykształcona i niewątpliwie mocniej niż kiedykolwiek przedtem wymaga od biznesu większej odpowiedzialności społecznej, a więc zdecydowanie ma rację bytu.