Właściciele przydomowych mikroelektrowni, będą mogli łatwiej sprzedać nadwyżkę prąd bez rejestrowania działalności gospodarczej.

Wkrótce łatwiej będzie sprzedać prąd z własnej mikroelektrowni. Właściciele niewielkich, przydomowych urządzeń do produkcji prądu z odnawialnych źródeł energii, nie będą musieli rejestrować działalności gospodarczej ani uzyskiwać specjalnych pozwoleń, aby sprzedać sąsiadowi nadwyżkę prądu.

– To istotny krok w dobrym kierunku, choć do pełni szczęścia jeszcze daleko – mówi poseł Mieczysław Kasprzak z PSL, który od kilku lat, m.in. jako wiceminister gospodarki, pilotuje zmiany przepisów dotyczących odnawialnych źródeł energii.

Poprawkę do nowelizacji prawa energetycznego wprowadził właśnie Senat. Chodzi o właścicieli mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii, w żargonie urzędniczym zwanych „prosumentami”. Przeważnie z przydomowych wiatraków lub baterii słonecznych produkują oni energię. Głównie na własne potrzeby, ale w niektórych okresach mają nadwyżkę, którą mogliby sprzedawać, choćby najbliższym sąsiadom.

Mikroinstalacje to przydomowe elektrownie wytwarzające do 40 kW energii elektrycznej lub do 70 kW mocy cielnej. Tyle średnio zużywają cztery gospodarstwa domowe.

- Polska ma wprost idealne warunki i możliwości do rozwoju energetyki „prosumenckiej”. W naszym kraju można instalować moduły fotowoltaniczne, małe elektrownie wiatrowe, kolektory słoneczne, kotły na biomasę, pompy ciepła i inne. W tej chwili w Polsce wykorzystujemy jedynie 18 proc. potencjału odnawialnych źródeł energii – przekonuje Kasprzak.

Eksperci szacują, że dzisiaj rynek mikroinstalacji w Polsce wart jest 4,5 mld złotych, a w 2020 r. ma to być 26,5 mld złotych.
W 2012 r. w naszym kraju powstało 223 tys. mikroinstalacji. Zainteresowanie jest dużo większe. W Polsce blisko 4 mln budynków ma warunki techniczne, aby zainstalować minimum jedną mikroinstalację.

- Największe zainteresowanie jest w tzw. Polsce lokalnej, na obszarach wiejskich, które stanowią 40 proc. powierzchni kraju. Mamy już gotowe rozwiązania, które wystarczy wprowadzić w życie. Konieczne jest również stworzenie odpowiedniego systemu wsparcia finansowego dla takich mikroinstalacji – twierdzi Kasprzak.