Do fuzji Polskiej Grupy Górniczej i Katowickiego Holdingu Węglowego ma dojść przed 1 kwietnia. Przy połączeniu PGG będzie potrzebować 400 mln zł „wzmocnienia”. Inwestor jest poszukiwany.

Nasza sytuacja jest bardzo trudna. Wypłaty za marzec są zagrożone - mówił wczoraj Tomasz Cudny, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego, podczas posiedzenia sejmowej Komisji Energii i Skarbu Państwa. Właśnie wczoraj przedstawiono sytuację oraz harmonogram restrukturyzacji KHW.

O ile jeszcze do niedawna tylko mówiło się, że KHW powinien zostać połączony z Polską Grupą Górniczą, o tyle po wczorajszym posiedzeniu w Warszawie można już to przyjmować za pewnik. Właśnie za takim scenariuszem optują posiadacze obligacji Katowickiego Holdingu Węglowego, czyli banki.

Do połączenia obu spółek ma dojść najpóźniej do końca marca. Biznesplan będzie gotowy jeszcze w tym miesiącu.

KHW dokapitalizowany zostanie 700 milionami zł przez Eneę, TF Silesia i Węglokoks. W wyniku połączenia następnych 400 mln zł będzie potrzebować również Polska Grupa Górnicza. Inwestor, który mógłby dokapitalizować PGG, jest poszukiwany.

W styczniu i lutym prowadzić będziemy mocno działania sprzedażowe, żeby sobie poradzić z trudną sytuacją. Ale nie da się prowadzić potężnej firmy, która zatrudnia ponad 13 tys. osób, myśląc przez 3/4 miesiąca, jak zabezpieczyć środki na wypłaty- mówił Tomasz Cudny, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego podczas wczorajszego posiedzenia sejmowej Komisji Energii i Skarbu Państwa.

Sytuacja KHW jest fatalna. Jego zadłużenie wynosi 2,5 mld złotych, a niemal połowa z tej kwoty (ok. 1,2 mld zł) to zadłużenie z tytułu wyemitowanych obligacji. Po powstaniu Polskiej Grupy Górniczej, czyli nowej spółki, która przejęła kopalnie i zakłady dawnej Kompanii Węglowej, i wdrożeniu programu naprawczego dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, KHW czekał w kolejce na ratunek. Ten musi nadejść niebawem.