Negocjacje w Kompanii Węglowej wciąż bez przełomu i ostatecznego porozumienia. Dzisiaj ze związkowcami spotka się minister ds. energii.

Jest gorzej niż było - tak związkowcy krótko komentowali wczorajszą, drugą wersję projektu porozumienia, którą przedstawił im zarząd Kompanii Węglowej. Wczoraj bowiem doszło do kolejnego spotkania, podczas którego obie strony miały uzgodnić warunki zażegnania sporu płacowego, trwającego w spółce formalnie od  połowy lutego. Na wypracowanie wspólnego stanowiska czasu pozostało niewiele. Dokładnie za 17 dni 11 kopalń i 4 zakłady należące do KW powinny zostać przejęte przez Polską Grupę Górniczą.

Nowa spółka ma zagwarantować im płynność finansową i dalszą możliwość funkcjonowania. Dzisiaj ma się odbyć decydująca tura negocjacji - o godz. 10.30 ze związkowcami spotka się Krzysztof Tchórzewski, minister do spraw energii.

Czterogodzinna przerwa
Na samym początku wczorajszych negocjacji związki zawodowe przedstawiły zarządowi KW swój projekt porozumienia, który był odpowiedzią na warunki płacowe zaproponowane stronie społecznej w poniedziałek. Przypomnijmy, że po poniedziałkowym posiedzeniu żadna ze strona nie chciała informować o szczegółowych zapisach tamtego dokumentu, ale nieoficjalnie wiadomo, że znalazł się tam punkt mówiący o zawieszeniu na trzy lata m.in. wypłaty „czternastki” i innych składników pensji. Bez zmian miałaby pozostać natomiast wypłata barbórki.
 
Na takie rozwiązanie związkowcy  na razie nie chcą się zgodzić, dlatego przedstawili wczoraj swoją koncepcję porozumienia.

Wczoraj, ledwo obie strony zdążyły wejść do sali obrad, gdy po 20 minutach zarządzono przerwę. Miała potrwać godzinę, potem została przedłużona o kolejną. Ostatecznie dopiero po czterech godzinach związkowcy i zarząd znów spotkali się przy stole rozmów. W trakcie przerwy władze KW przygotowywały projekt  drugiej wersji porozumienia. Jednak rozmowy znów nie trwały długo. Po 10 minutach salę zaczęli opuszczać pierwsi związkowcy ze Związku Zawodowego Pracowników Dołowych.
 


- Czekamy do dzisiaj na odpowiedź, czy w tej firmie będą obowiązywać zawarte porozumienia - grzmiał jeden z działaczy. - Jest gorzej niż było. We czwartek będzie decydujące rozdanie - dodał inny związkowiec.

Chodzi o obecność ministra Tchórzewskiego podczas dzisiejszych rozmów.  Czy uda mu się przekonać związkowców do przyjęcia przedstawionych propozycji? To się okaże.

- Złożyliśmy własną propozycję porozumienia. Nie wiem, czy zarząd się w ogóle nad tym pochylił, ale jej nie przyjął. Przedstawił nam nową propozycję, która podobno wypłynęła z ministerstwa. Jest gorsza niż poprzednia - mówił po zakończonym spotkaniu Bogusław Hutek, przewodniczący NSZZ Solidarność w Kompanii Węglowej.
 
Masówki i referendum
Hutek także nie chciał mówić o szczegółach porozumień, ale zaznaczał, że jeśli koncepcja zarządu zostanie przyjęta, to może dojść do skłócenia załóg we wszystkich kopalniach. Najprawdopodobniej w poniedziałek w kopalniach KW odbędą się masówki informacyjne. Nie wykluczone, że zostanie również przeprowadzone referendum, w którym pracownicy wypowiedzą się, czy przyjmują warunki przedstawione przez zarząd KW.
 



- Wychodząc na przeciw stronie społecznej, przygotowaliśmy drugą wersję porozumienia, które pozwala na wykonanie założeń biznesplanu i uruchomienie Polskiej Grupy Górniczej. Reszta to tajemnica negocjacji - powiedział w bardzo krótkim oświadczeniu Tomasz Rogala, p.o. prezesa KW.