Spółka Silesian Coal złożyła w resorcie środowiska dokumentację geologiczną złoża "Żory-Suszec 1". To kolejny etap w jej zabiegach o koncesję na wydobycie węgla w rejonie Orzesza. Przedstawiciele inwestora liczą, że już trzy lat po ewentualnym otrzymaniu koncesji można będzie rozpocząć fedrowanie. Warunkiem tego ma być jednak wykorzystanie części infrastruktury KWK "Krupiński".

W spółce szacują, że eksploatację ok. 680 mln ton węgla koksowego i energetycznego można będzie prowadzić przez kilkadziesiąt lat. Na nowej kopalni pracę ma znaleźć ok. 700 osob, kolejne kilka tysięcy w firmach okołogórniczych. Wydobycie ma być prowadzone wyłącznie pod terenami niezamieszkałymi, gdyż na wniosek władz samorządowych Orzesza inwestor zrezygnował z fedrowania pod obszarami zabudowanymi.  

Silesian Coal jest spółką celową powołaną przez niemiecką firmę HMS Bergbau AG.

Poza Polską prowadzi ona inwestycje między innymi w Indonezji, Singapurze, Tanzanii i Republice Południowej Afryki. Spółką Silesian Coal kieruje Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, a wcześniej dyrektor kopalni Budryk w Ornontowicach. 

Jak informuje spółka złożona w ministerstwie środowiska dokumentacji geologiczna złoża liczy sobie kilkaset stron i kilkadziesiąt map.  


- Obecnie pracujemy nad przygotowaniem Projektu Zagospodarowania Złoża oraz raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, które wymagane są dla uzyskania koncesji Ministra Środowiska na wydobywanie kopalin - mówi Jerzy Markowski.

Podkreśla przy tym, że rozpoznanie złoża wykazało, że wielkość zasobów jest "jeszcze bardziej obiecująca" niż początkowo zakładano. 


- Oprócz udokumentowania zasobów węgla przeprowadzone badania i analizy  dały nam pewność co do neutralnego wpływu eksploatacji węgla na sąsiadujące z planowanym obszarem wydobycia złoża soli. To istotna kwestia z punktu widzenia mieszkańców Orzesza, z którymi konsultowaliśmy nasze plany, a którzy zgłaszali pytania w tym zakresie – mówi dr Agata Ptak, geolog prowadząca badania. 

Silesian Coal nie jest jedynym inwestorem przymierzającym się do budowy nowej kopalni. Do podobnej inwestycji w rejonie Przeciszowa i Zatora (zachodnia Małopolska) przymierza się katowicka firma Kopex. W jej przypadku miałaby to jednak być nie klasyczna kopalnia głębinowa, ale kopalnia, z której urobek miałby być odprowadzany na powierzchnię systemem tzw. upadówek. Przedstawiciele spółki chcieliby jeszcze w tym roku uzyskać koncesję na eksploatację. Szacują zasoby złoża na ok. 100 mln ton węgla.  

Michał Wroński