Na kopalni Krupiński głosy pracowników liczone są na każdej masówce, na Makoszowach w piątek zostanie przeprowadzone referendum. Załogi w ten sposób mają wyrazić swoje stanowisko dot. likwidacji kopalni i udzielenia zgody na przeprowadzenie akcji protestacyjnej. Po zliczeniu głosów z obu kopalń, sekcja górnicza Solidarności będzie decydować w poniedziałek co dalej. Jeśli większość głosów będzie przeciw, niewykluczone, że dojdzie do protestów. Jeszcze przed świętami.

Wczoraj doszło do spotkania rady krajowej sekcji górnictwa węgla kamiennego NSZZ Solidarność. Przedstawiciele strony społecznej zastanawiali się jakie działania podjąć w obronie kopalń, którym grozi likwidacja.

Jak udało się nam ustalić, związkowcy z kopalni Krupiński z Suszca oraz z zabrzańskiej kopalni Makoszowy, mają za zadanie policzyć ilu pracowników w poszczególnych zakładach sprzeciwia się likwidacji tych kopalń oraz ilu pracowników udziela legitymacji na przeprowadzenie akcji protestacyjnej.

CZYTAJ KONIECZNIE:
DRAMAT GÓRNIKÓW KOPALNI MAKOSZOWY

Dopiero po zebraniu głosów, w poniedziałek, ma dojść do kolejnego spotkania i w zależności od wyników będą podejmowane dalsze decyzje. Niewykluczone, że w przypadku, gdy większość załóg opowie się przeciwko zamykaniu ich kopalń, dojdzie do protestów. Jeszcze przed świętami.

ZOBACZ LISTY ZAPOTRZEBOWANIA NA GÓRNIKÓW PGG

W kopalni Makoszowy spotkania informacyjne z załogą odbędą się jutro, a w piątek zostanie przeprowadzone referendum. Pracownicy będą odpowiadać w nim na pytania czy są za tym, aby walczyć o zachowanie miejsc pracy w zabrzańskim zakładzie.