Dzisiaj zakończyły się w Sankt Petersburgu rozmowy w sprawie zasad wykonywania przewozów drogowych. Podczas rozmów omówione zostały liczne przypadki nieprawidłowych działań rosyjskich służb kontrolnych w stosunku do polskich przedsiębiorców i kierowców.

Podstawową kwestią, jaka występuje przy wykonywaniu przewozów drogowych do Federacji Rosyjskiej, jest klasyfikacja przewozu drogowego i tym samym wymaganego zezwolenia. Zdarza się, że w ramach działania jednej służby kontrolnej od polskiego przewoźnika drogowego wymagane były dwa różne zezwolenia podczas wykonywania jednego przewozu. Dodatkowo miała miejsce dowolna interpretacja w zakresie dokumentowania faktu załadunku pojazdu w Polsce, gdy towar pochodził z kraju trzeciego lub został wyprodukowany w Polsce, w zakładzie należącym do zagranicznego podmiotu.

Podczas kontroli drogowych rosyjskie służby celne nie zawsze uznawały dokumenty, z których wynikało, że przewożony ładunek pochodził z Polski. Zatwierdzona podczas negocjacji w Sankt Petersburgu instrukcja pozwoli na uniknięcie tych nieprawidłowości. Ustalono także, że wszystkie przypadki budzące wątpliwości będą rozpatrywane w ciągu trzech dni.


- Negocjacje z rosyjskimi partnerami były trudne, ale owocne. Naszą intencją było przede wszystkim uzyskanie potwierdzenia od strony rosyjskiej, że federalne służby kontrolne będą przestrzegać zasad klasyfikacji przewozów, określonych w instrukcji przyjętej podczas poprzednich negocjacji. Udało się ostatecznie uzyskać rosyjski podpis pod tekstem instrukcji, która stanowi dla polskich przewoźników gwarancję, że rosyjskie przepisy, zmienione dzięki naszym naciskom, będą właściwie interpretowane – ocenił wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit.

Instrukcja dla służb kontrolnych i przewoźników drogowych z Polski i Rosji, w zakresie rodzajów wykonywanych przewozów i wymaganych zezwoleń, została opracowana zgodnie z wytycznymi uzgodnionymi podczas polsko-rosyjskich rozmów w Moskwie 19 lutego 2016 r. oraz w Gdańsku w dniach 31 marca – 1 kwietnia 2016 r. Strona rosyjska nie zgłosiła wówczas uwag do tekstu instrukcji.