Wiceminister Grzegorz Tobiszowski planuje otworzyć w Urzędzie Wojewódzkim swoje biuro. Skąd ten pomysł? Bo wiele decyzji dotyczących górnictwa jest konsultowanych w naszym regionie.

W związku z tym, że wiele osób musi przyjeżdżać do mnie na konsultacje do Warszawy, uznałem, że niekiedy to mnie będzie łatwiej zostać dzień lub dwa na Śląsku. Będę wtedy w stanie zaprosić więcej osób na rozmowy. Więcej decyzji dotyczących kwestii górniczych jest konsultowanych z osobami z naszego województwa - mówił na jednym z ostatnich spotkań z dziennikarzami Grzegorz Tobiszowki, wiceminister ds. energii, który w resorcie odpowiada za sprawy górnicze, a od 23 marca jest również pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji branży.

 
W ten sposób wiceminister zapowiedział, że niebawem w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach będzie miał swój gabinet. A dokładniej - miałby zająć dwa pomieszczenia, znajdujące się na pierwszym piętrze przy ul. Jagiellońskiej.

Kiedy wiceminister wprowadzi się do swojego śląskiego biura i rozpocznie w nim urzędowanie? Ile osób będzie razem z nim pracowało w Katowicach? Szczegóły techniczne są dogrywane. Jak udało się nam nieoficjalnie dowiedzieć jedną z tych kwestii jest m.in. przesunięcia spotkań, które w Ministerstwie Energii w Warszawie odbywają się zazwyczaj w poniedziałki, na inny dzień tygodnia.
 
Dr hab. Małgorzata Myśliwiec, politolog z Uniwersytetu Śląskiego, zajmująca się m.in. tematyką administracji publicznej w państwach europejskich uważa, że otwarcie biura ministra w Katowicach to świetny pomysł.



- Wiadomo, że sprawy, za które odpowiada pan wiceminister, rozpatruje się przede wszystkich w naszym regionie (górnictwo to oczywiście nie tylko Śląsk, ale w dużej mierze - tak). Pamiętajmy, że jeden z urzędów centralnych, czyli Wyższy Urząd Górniczy jest zlokalizowany właśnie w Katowicach, w związku z tym przeniesienie biura wiceministra do Katowic jest pomysłem rewelacyjnym - mówi pełna uznania Małgorzata Myśliwiec.

- Okazuje się, że w Polsce bezkrytyczna centralizacja nie zawsze przynosi dobre efekty. Zrozumienie w końcu, że nie wszystkie problemy społeczne da się rozwiązać z wysokości warszawskiego biurka, to dobry krok w kierunku tego, by pokazać jak demokratyczne państwo w ogóle powinno funkcjonować - komentuje naukowiec.

Decyzja może cieszyć, bo niebawem górnictwo czeka wiele zmian. Za miesiąc ma powstać Polska Grupa Górnicza (nowa Kompania Węglowa), a przed nowym zarządem ciąg dalszy negocjacji ze stroną społeczną m.in. w zakresie ustalenia układu zbiorowego. Kiedy PGG powstanie, wiceminister Tobiszowski zapowiedział prace nad programem naprawczym dla Katowickiego Holdingu Węglowego. Decyzje w sprawie losów KHW mają być podjęte w czerwcu tego roku. 

Ale już wstępne założenia nie wszystkim się podobają. Bo zgodnie z nimi to Węglokoks oraz Enea wraz z kopalnią Bogdanką miałyby zaangażować się w budowę nowego podmiotu. I to spotkało się ze sprzeciwem związkowców z Lublina. Bo w pierwszej wersji wywiadu dla miesięcznika „Solidarność Górnicza” (jak tłumaczono później nieautoryzowanej) Tobiszowski nie zaznaczył, że Bogdanka miałaby zachować niezależność i samodzielność względem KHW. Dzień po tej publikacji odrębność Bogdanki wiceminister podkreślał również na spotkaniu w Katowicach, podkreślając, że do zacieśnienia współpracy miałoby dojść z Węglokoksem. Jednak za nim sprostowanie się ukazało - strona społeczna z Bogdanki wystosowała do Tobiszowskiego oraz premier Beaty Szydło pismo, w którym planowane działania nazwali „noszącymi znamiona wrogiego”. 

***

Grzegorz Tobiszowski objął funkcję pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa po Wojciechu Kowalczyku, który (już jako sekretarz stanu) zajmie się teraz pionem analiz ekonomicznych i polityki właścicielskiej.


- Składając wniosek do Pani Premier uznałem, że zmiana na tym stanowisku posłuży doprecyzowaniu kompetencji kierownictwa resortu - powiedział Krzysztof Tchórzewski, minister ds. energii. - Minister Grzegorz Tobiszowski, który prowadzi konsultacje ze stroną górniczą, będzie miał pełny zakres kompetencji w tej dziedzinie. Formuła finansowa Polskiej Grupy Górniczej jest już przygotowana, inwestorzy są w procesie, dlatego uznałem, że czas na nowe zadania dla ministra Wojciecha Kowalczyka - tłumaczył minister.

 

Ta zmiana kadrowa wynika  z procesu tworzenia nowego departamentu w samym ministerstwie, który zajmie się pionem analiz ekonomicznych i polityką właścicielską, a także zadaniami z zakresu efektywności gospodarczej spółek Skarbu Państwa nadzorowanych przez ME. Dodajmy, że od jutra powiększy się zakres obowiązków Ministerstwa Energii , które będzie odpowiedzialne za wykonywanie nadzoru właścicielskiego nad spółkami energetycznymi, a od lipca również nad spółkami gazowymi i paliwowymi. 

 

Kamila Rożnowska