Lifting ponad 100 sklepów i 40 nowych marek, w tym te pochodzące z Włoch, Francji, Niemiec i USA – takie zmiany szykuje z okazji swojego 10-lecia Silesia City Center, największe centrum handlowe na Śląsku, które rocznie odwiedza około 14 mln osób.

Na okrągły jubileusz wielkiej fety nie będzie, przynajmniej nie porównywalnej z tą przy okazji rozbudowy SCC przed kilku laty, gdy nową część galerii otwierała Paris Hilton. Na 10-lecie w SCC  będą dwa dni koncertów na parkingu przed Tesco. Wystąpią tu zespół Lemon, Andrzej Piaseczny i grupa Bajm. 

Natomiast wewnątrz galerii w najbliższych miesiącach szykuje się sporo zmian, które obejmą około 20 tys.

m kw. powierzchni centrum handlowego. Sporo z nich związanych jest z końcem umów najmu zawartych przez zarząd SCC z najemcami przed pięciu laty. Łącznie w galerii pojawi się 40 nowych marek, część z nich już się otwarła, wśród nich salon Longchamp – francuska luksusowa marka sprzedająca torebki, które noszą m.in. Katie Holmes, księżna Kate, czy modelka Kendall Jenner. Swoje salony uruchomili już też włoska marka Baldinini – salon z butami, które nosiła m.in. księżna Diana, restauracja Sztolnia oraz Chiara – multibrand z dodatkami m.in. Michaela Korsa, Moschino i DKNY. Do nowych najemców dołączyli również Gerry Webber, Medicine, Swatch, Minty dot, Esotiq, Femestage by Eva Minge, The North Face oraz Hilifiger Denim.


- Pozostałe marki pojawią się w najbliższych miesiącach. Wśród nich będzie pierwszy na Śląsku butik Bohoboco, a także pierwszy w regionie salon amerykańskiego giganta odzieżowego – marki Gant, a także optyczny multibrand Viu Viu z okularami Prady, Diora, Versace, czy Dolce&Gabana, w końcu również salon z francuską bielizną Chantelle – zdradzają przedstawiciele SCC.

Nowe sklepy zastąpią te, z którymi SCC kończy współpracę. 


- Obecnie prowadzone są rozmowy z najemcami, którym kończą się umowy najmu. Spore grono z nich zostaje z nami na kolejne lata. Na przykład Intersport przedłużył umowę do 2025 roku, a CCC do 2022 roku. Z częścią najemców musieliśmy niestety zakończyć współprace – mówi Piotr Gajda, dyrektor SCC.

Jak dodaje część najemców sama rezygnuje, z częścią współpracować nie chce zarząd galerii. Powody? - Na przykład mają wyniki niższe niż zakładane, albo poszczególne sklepy nie pasują do samego centrum, tutejszej grupy najemców. Niektóre marki nie rozwijają się i to ma wpływ na decyzję zarządu – odpowiada. 

Część salonów, która w SCC zostaje, a jest tu ponad 300 sklepów, przejdzie poważny lifting, a część jest po lub w trakcie zmian. Część, jak Zara, Ecco, Sizeer i Apart powiększy swoje sklepy, a część, jak CCC, Ochnik oraz Pizza Hut – już je powiększyła. - 11 najemców zmieni także swoje adresy. Relokacja czeka m.in. Lacoste, Komputronik, 4F – wymieniają przedstawiciele SCC.

Wielki lifting w SCC, największy od czasu rozbudowy galerii w 2010 roku, zakończy się w pierwszym kwartale 2016 roku. Prace związane z rozbudową, czy nową aranżacją dla klientów galerii odczuwalne nie będą, bo większość z nich wykonywana jest nocą. 

- Wrośnie liczba marek luksusowych. Będziemy ich mieć najwięcej wśród śląskich galerii. Przybędzie także butików polskich projektantów. W ofercie pojawi się także sporo popularnych sklepów sieciowych – zapowiada Gajda.

Jak wyjaśniał dyrektor SCC poprzez metamorfozę centrum handlowe chce się odróżnić od konkurencji. A tej w regionie przybywa. W centrum Katowic już 8 października otworzy się Dom Handlowy Supersam z 76 punktami handlowymi i usługowymi. 


- Konkurencję szanujemy, obserwujemy i monitorujemy, ale jednak cały czas jesteśmy numerem jeden na Śląsku, chcemy więc wyznaczać trendy i kierunki rozwoju, także poprzez wprowadzanie unikatowych marek, których nie ma w innych centrach na Śląsku. Supersam inaczej się pozycjonuje, chce dotrzeć do innej grupy docelowej niż SCC – komentował Gajda. 

Zmiany w SCC – pojawienie się nowych marek, zmiany miejsc tych już działających – będzie można śledzić na stronie nowasilesia.pl oraz na blogu silesiamag.pl, który poprowadzi blogerka Mirella Szymoniak.

Justyna Przybytek