219 mln zł. Właśnie tyle wynosiły coroczne podatki, jakie Kompania Węglowa płaciła gminom, gdzie prowadzone jest wydobycie. Płatność tych zobowiązań przejmie teraz Polska Grupa Górnicza. - Pieniądze te stanowią pokaźną część samorządowych budżetów - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy PGG. Tylko w zeszłym roku Ruda Śląska z tytułu tych płatności otrzymała ponad 32 mln zł. Podatki płacone regularnie to jedno, ale podczas powstania nowej spółki najwięcej zgrzytu wywołał podatek od czynności cywilno - prawnych, który trafi do Katowic.

Pieniądze już zasiliły konto Urzędu Miasta. [/b]

- Proces tworzenia Polskiej Grupy Górniczej w żaden sposób nie miał na celu pozbawienia gmin górniczych wpływów z tytułu podatków. Wręcz przeciwnie. Ma umożliwić stabilny rozwój kopalń i ochronę wielu tysięcy miejsc pracy w górnictwie, a także zapewnić dalsze wpływy z tytułu podatków górniczych do samorządów – przekonuje zarząd PGG.

Co roku Kompania Węglowa, a teraz PGG będzie odprowadzała do samorządów nawet 219 mln zł z tytułu różnych opłat.

W 2015 roku najwięcej pieniędzy, bo aż 104 mln zł stanowił podatek od osób fizycznych, ponieważ spółka jest jednym z największych pracodawców w naszym regionie - zatrudnia aktualnie ponad 32 tys. osób. Na drugim miejscu znalazł się podatki od nieruchomości (64,3 mln zł), na trzecim - od eksploatacji (35,2 mln zł), a czwartą część stanowiły opłaty związane z funkcjonowaniem kopalń (15 mln zł). 

Z zestawienia przygotowanego przez biuro prasowe PGG wynika, że tylko Ruda Śląska w zeszłym roku otrzymała od KW ponad 32 mln zł (podatek od osób fizycznych wyniósł wówczas 12,6 mln zł, z tytułu podatku od nieruchomości do miasta trafiło 10,08 mln zł, prawie 5,72 mln zł z opłaty eksploatacyjnej oraz prawie 3,64 mln zł z tytułu innych podatków i opłat).

Podatki płacone regularnie to jedno, ale podczas powstawania PGG najwięcej zgrzytu wywołał podatek od czynności cywilno - prawnych, który musiał zostać odprowadzony po sprzedaży majątku KW na rzecz PGG. 

Jeden zapis aktu notarialnego (o zbyciu całego przedsiębiorstwa, a nie jego zorganizowanych części) przeważył o tym, że cała kwota (2 proc. od wartości transakcji) trafi do Katowic, gdzie KW miała swoją siedzibę. Zdaniem niektórych przedstawicieli gmin górniczych, gdyby w dokumencie znalazł się ten drugi zapis (o zbyciu zorganizowanych części przedsiębiorstwa), wówczas i one miałyby udział w podziale tych pieniędzy. 

Jak udało się nam ustalić pieniądze z tej transakcji w ostatnich dniach wpłynęły już do katowickiego magistratu. Miasto otrzymało przelew z Urzędu Skarbowego z tytułu opłaty od czynności cywilno - prawnych w wysokości 53,8 mln zł.

W tej chwili nie wiadomo jaka część tej kwoty stanowi opłatę związaną z powstaniem PGG (wcześniej mówiło się, że podatek od czynności cywilno - prawnych może wynieść ok. 50 mln zł), a ile wyniosła część, stanowiąca inne należności z tytułu tego podatku.  

- Władze PGG przypominają także, że zarówno Kompania Węglowa, jak i Polska Grupa Górnicza, nie miały wpływu na obowiązujące przepisy podatkowe i sposób dystrybucji środków budżetowych związanych z transakcja sprzedaży kopalń Kompanii Węglowej na rzecz Polskiej Grupy Górniczej - informuje Głogowski.

Kamila Rożnowska