Główny Urząd Statystyczny ostatecznie podsumował już wyniki budownictwa mieszkaniowego w 2015 r. Na podstawie danych GUS-u, możemy sprawdzić nie tylko liczbę mieszkań budowanych przez spółki deweloperskie, spółdzielnie oraz samorządy. Równie ważna jest aktywność budowlana osób fizycznych. Informacje zebrane przez Główny Urząd Statystyczny wskazują, że w 2015 r. wyraźnie wzrosła liczba pozwoleń na wzniesienie domów jednorodzinnych. Do budowy własnych „czterech kątów” zachęcało nie tylko niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych.

W 2015 r. liczba pozwoleń na domy jednorodzinne wzrosła o 10 proc.

Roczny raport GUS-u informuje, że od stycznia do grudnia 2015 r. inwestorzy indywidualni oddali do użytkowania 68 133 budynki mieszkalne (wzrost o 3,84 proc. w relacji do 2014 r.). Podana wartość uwzględnia również domy, które na sprzedaż lub wynajem wybudowały osoby prowadzące działalność gospodarczą. Zaliczenie takich „mini - deweloperów” do grupy inwestorów indywidualnych, wynika z metodologii stosowanej przez GUS.


- Na szczęście, Główny Urząd Statystyczny od 2009 roku podaje również liczbę budynków przeznaczonych na własny użytek, które ukończyli inwestorzy indywidualni. Statystyki GUS-u wskazują, że w 2015 r. prywatni inwestorzy oddali do użytku około 64 670 domów wzniesionych na własne potrzeby – tłumaczy Andrzej Prajsnar, analityk portalu RynekPierwotny.pl.

Analogiczna wartość z 2014 r. była niższa o 2,16 proc. Pomimo poprawy, wynik z 2015 r. nadal był dość daleki od rekordu dotyczącego 2013 roku. Wtedy Polacy kończyli domy rozpoczęte na fali hipotecznego boomu. W przypadku domów wznoszonych przez inwestorów indywidualnych, średni okres między rozpoczęciem i zakończeniem prac budowlanych obecnie wynosi około 55 - 57 miesięcy (56,1 m-ca dla budynków ukończonych w 2015 r.). Ze względu na upowszechnienie się kredytów budowlanych, średni czas budowy szybko zmalał między 2004 r. (77,3 m-ca) i 2009 r. (62,8 m-ca). Na przestrzeni lat, możemy też zaobserwować spadek średniej powierzchni użytkowej wzniesionych budynków (143,6 mkw. - 2004 rok, 136,9 mkw. - 2015 r.). Ważna informacja dotyczy również liczby pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych przez inwestorów indywidualnych. Od stycznia do grudnia 2015 roku, GUS odnotował 66 737 takich zgód oraz zgłoszeń z projektem budowlanym. To oznacza wzrost o 9,97 proc. w relacji do wartości z 2014 r. Mimo poprawy wynikającej m.in. z niższego oprocentowania kredytów, zmiany przepisów i zwrotu podatku VAT za materiały budowlane (program MdM), liczba pozwoleń w 2015 r. nadal była o 25 – 30 proc. niższa od rekordów z czasu budowlanego boomu.

Podkarpacie jest nieoczekiwanym liderem krajowego budownictwa

Główny Urząd Statystyczny nie podał jeszcze informacji o liczbie domów, które od stycznia do grudnia 2015 r. zostały wybudowane w poszczególnych regionach Polski. Mimo tego warto przeprowadzić analizę dotycząca lat 2005 - 2014. Po przeliczeniu nowych budynków mieszkalnych w budownictwie indywidualnym na 10 000 osób, można dojść do ciekawych wniosków.

- Okazuje się bowiem, że w 2014 roku, to mieszkańcy Podkarpacia ukończyli najwięcej takich budynków (głównie domów jednorodzinnych). Wynik dotyczący województwa podkarpackiego (prawie 22 ukończone domy na 10 tys. mieszkańców) może mieć związek z powszechną emigracją zarobkową, która dostarcza środków potrzebnych prywatnym inwestorom – tłumaczy ekspert. Ciekawym i charakterystycznym aspektem Podkarpacia jest stosunkowo duża liczba osób, budujących dom w rodzinnych okolicach mimo pracy za granicą. Pewne znaczenie ma też niski poziom urbanizacji w województwie oraz szybki rozwój Rzeszowa. To miasto pod względem średnich płac, niebawem może wyprzedzić Kraków i Szczecin.

Od stycznia do grudnia 2014 roku, relatywnie dużo domów w przeliczeniu na 10 tys. osób zostało ukończonych również w województwie wielkopolskim, mazowieckim, małopolskim i pomorskim. Budownictwo jednorodzinne na tych terenach skupia się w okolicach metropolii (Warszawy, Krakowa, Trójmiasta i Poznania). Jeżeli weźmiemy pod uwagę średnioroczne wyniki z lat 2005 - 2014, to również okaże się, że najwięcej domów w relacji do liczby mieszkańców było ukończonych na terenie Wielkopolski, Mazowsza, Małopolski, Pomorza i Podkarpacia. Na ostatniej pozycji w budowlanym rankingu uplasowało się województwo opolskie.


- Taki wynik nie jest zaskoczeniem zważywszy na fakt, że mieszkańcy Opolszczyzny często bezpowrotnie wyjeżdżają za naszą zachodnią granicę. Podobne zjawisko może mieć wpływ na dane dotyczące Dolnego Śląska. Niewielką liczbą wybudowanych domów w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców wyróżniają się też województwa, w których największe miasto nie jest szczególnie atrakcyjne osadniczo (śląskie, zachodniopomorskie, świętokrzyskie, warmińsko - mazurskie, łódzkie)- podsumowuje Prajsnar.