Zakład Eko-Plus powstał w miejscu dawnej KWK Powstańców Śl. Ma nową koncesję. Zakład Górniczy Eko-Plus Sp. z o.o., który powstał na obiektach dawnej bytomsko-radzion-kowskiej kopalni Powstańców Śląskich, rozpoczął eksploatację w Bytomiu. Chodzi o złoża, które znajdują się m.in. pod bytomskim fragmentem autostrady A1. Mieszkańcy obawiają się, że tąpnięcia, związane z górniczą eksploatacją, mogą uszkodzić drogę.

 Eko-Plus fedruje w Bytomiu od lat, ale nową koncesję spółka dostała w kwietniu. Bytomscy urzędnicy wypowiadają się na ten temat lakonicznie i wymijająco.

- Gwarancje zabezpieczeń przed oddziaływaniem szkód ocenia minister środowiska - mówi Tomasz Sanecki z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

Rafał Witasik, prezes Eko-Plus, przypomina natomiast, że zakład wydobycie już prowadził i kłopotów z tego powodu nie miał.

- To kolejna koncesja górnicza udzielona naszej spółce, a do prowadzonej dotychczas działalności górniczej nie było żadnych zastrzeżeń - podkreśla Rafał Witasik. 

Jak mówi, w trakcie dotychczasowej eksploatacji spółka była zobowiązana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad do prowadzenia bieżącego monitorowania wpływów eksploatacji na autostradę A1.


- Pomiary wskazują, że wpływy dotychczasowej eksploatacji są mniejsze niż zakładane - mówi Witasik.

Dodaje też, że w rejonie dotyczącym A1 dobrany został odpowiedni system eksploatacji, zapewniający minimalny wpływ na powierzchnię. Firma ma zastosować podsadzkę hydrauliczną. Stosowany system eksploatacji jest uzgodniony i zatwierdzony przez organy nadzoru górniczego. Nie zmienia to faktu, że nie sposób uniknąć tąpnięć, które w Bytomiu i okolicach nie są czymś rzadkim. I tak 30 czerwca do tąpnięcia doszło właśnie w kopalni Eko-Plus - epicentrum było ok. 2 km pod ziemią.

Co ważne, problemy z nawierzchnią A1 były już wcześniej, m.in. trzeba było wymienić nawierzchnię na dojeździe do wiaduktów autostradowych i w rejonie przejścia dla zwierząt. Naprawiono to w sierpniu 2014 roku.

Marek Prusak z katowickiego oddziału GDDKiA zapewnia, że na bytomskim fragmencie autostrady A1 nie ma zagrożenia uszkodzenia nawierzchni wskutek górniczej eksploatacji.


- Służby drogowe GDDKiA przejeżdżają autostradą dwa razy na dobę, a patrol autostrady obecny jest na drodze przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Z analiz przeprowadzanych przez Główny Instytut Górnictwa w Katowicach wynika, że jedynym zagrożeniem mogą być obszary po dawnej płytkiej eksploatacji rudy - mówi Prusak.

O nie najlepszej kondycji finansowej Eko-Plus w Bytomiu mówi się od dawna. Czy spółkę będzie stać na pokrycie kosztów ewentualnych napraw? - Spółka w pierwszych latach działalności ponosiła znaczne wydatki inwestycyjne, a okres zwrotu z inwestycji w przypadku takich przedsięwzięć jest dłuższy, co powoduje, że narastający wynik finansowy w dalszym ciągu jest ujemny. Uregulowaliśmy status zaległości publiczno-finansowych, z roku na rok generujemy coraz większe przychody z działalności wydobywczej - tłumaczy Rafał Witasik. 

Magdalena Nowacka-Goik