W środku wakacji sytuacja na rynku walutowym stabilizuje się. Kurs franka wraca na poziomy poniżej 4 zł, a tym samym także raty kredytów hipotecznych we frankach powinny wrócić do wysokości sprzed roku.

Poprawa globalnego sentymentu inwestycyjnego, wzrosty na rynkach akcji, większe zaangażowanie w bardziej ryzykowne inwestycje, zmniejszenie awersji do ryzyka, te wszystkie czynniki powodują, że inwestorzy zaprzestali kupna franka szwajcarskiego na szerokim rynku i jest on wyprzedawany. Dodatkowo wiedzą oni, że Bank Szwajcarii stoi na straży i w razie potrzeby będzie swoją walutę osłabiać, co np. miało miejsce po referendum odnośnie Brexitu.

W rezultacie nawet złoty względem franka zyskuje, naruszając okrągły poziom czterech złotych. Z perspektywy Szwajcarii i perspektyw dla samego CHF, to wydaje się, że waluta ta może się osłabiać w dłuższym terminie ze względu przede wszystkim na ujemne stopy procentowe i możliwość ich pogłębienia w momencie, gdy Bank Anglii czy też Europejski Bank Centralny wprowadzi jeszcze bardziej ekspansywną politykę pieniężną, co może wkrótce mieć miejsce.
Natomiast z perspektywy złotego sytuacja nie jest do końca wyjaśniona. Wiemy i zakładamy, że stopy procentowe pozostaną w naszym kraju na niezmienionym poziomie przez dłuższy czas – tak wynika z wypowiedzi członków RPP oraz, że sentyment w stronę polskich aktywów poprawił się – nieznacznie, ale jednak. Mimo wszystko czekamy jeszcze na ustawę frankową od której może dużo zależeć.
Stąd też dopóki temat ten nie zostanie wyjaśniony, to można oczekiwać stabilizacji w notowaniach pary CHFPLN w oczekiwaniu na kolejne informacje płynące z rządu.
Daniel Kostecki, Dyrektor Departamentu Analiz Rynkowych HFT Brokers