W tym roku uważniej będziemy wydawać pieniądze na świąteczne zakupy. Wybierzemy tańsze, bardziej użyteczne prezenty w sklepach oferujących niższe ceny. Chętniej niż reszta Europejczyków kupimy upominki przez Internet.

W tym roku na bożonarodzeniowe prezenty, jedzenie oraz spotkania z najbliższymi polska rodzina wyda ok. 1280 zł, a to oznacza, że w porównaniu z wydatkami na  Gwiazdkę 2011 Polacy planują zwiększyć swój budżet o prawie 12 proc.

Jesteśmy coraz bardziej otwarci na nowe technologie - częściej niż inni Europejczycy zrobimy zakupy świąteczne przez Internet. Od pozostałych mieszkańców kontynentu różni nas także zwracanie baczniejszej uwagi na walor edukacyjny upominków dla najmłodszych. Takie m.in. wnioski płyną z badania „Zakupy Świąteczne 2012” przeprowadzonego w 18 krajach przez firmę doradczą Deloitte.

Polacy są coraz bardziej świadomymi konsumentami, dlatego także przy okazji świątecznych zakupów szukają optymalnych dla siebie rozwiązań za pośrednictwem różnych kanałów sprzedaży. Na tym tle wypadamy o wiele lepiej niż reszta mieszkańców Europy. Choć nadal preferujemy tradycyjne sklepy, to aż 44 proc. respondentów badanych przez Deloitte zadeklarowało, że gwiazdkowe zakupy zrobi za pośrednictwem Internetu. W Europie odsetek osób, które skorzystają z tego kanału jest o 11 p.p. niższy. Prawie jedna trzecia respondentów będzie wyszukiwać interesujące ich produkty w Internecie, a 23 proc. porównywać ceny w specjalnie do tego stworzonych serwisach internetowych.

- Polacy są mistrzami w tzw. ‘cross-channel’, czyli szukaniu ofert w Internecie i sklepach stacjonarnych. Aż 95 proc. respondentów wskazuje wyszukiwarki i porównywarki internetowe jako źródło wiedzy pomocne przy planowaniu świątecznych zakupów. To znacznie więcej niż średnia europejska. Z roku na rok rośnie także rola mediów społecznościowych, które zyskały na popularności 9 p.p.. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Szukamy w nich głównie inspiracji i recenzji. Zdaniem respondentów są bardziej rzetelne i uczciwe, w porównaniu z informacjami prezentowanymi przez producentów – mówi Adam Chróścielewski, dyrektor w Dziale Audytu Deloitte.

To zaufanie do zakupów internetowych nie dotyczy jednak produktów spożywczych. Te ostatnie nadal wolimy kupować w hipermarketach (70 proc.), supermarketach (61 proc.) i sklepach tradycyjnych (45 proc.). Na internetowe zakupy żywnościowe decyduje się tylko co dziesiąty badany.

Jak pokazuje badanie firmy doradczej Deloitte, Polacy nie zamierzają ograniczać swojego budżetu świątecznego. Na tegoroczne wydatki przeznaczą prawie 12 proc. więcej, niż wydali w ubiegłym roku. Okazuje się jednak, że przed zeszłorocznymi świętami przeszacowaliśmy plany zakupowe. Według deklaracji z 2011 roku na bożonarodzeniowe prezenty, jedzenie oraz spotkania z najbliższymi mieliśmy zamiar przeznaczyć ok. 1 900 zł. W rzeczywistości wydaliśmy o 750 zł mniej. Wśród europejskich narodów także Włosi rozminęli się ze swoimi planami, za to Grecy i Słowacy znacznie niedoszacowali ostatecznych wydatków. Precyzyjne określili i faktycznie zrealizowali swoje plany w 2011 Niemcy.

Bożonarodzeniowy budżet statystycznej europejskiej rodziny będzie niemal taki sam jak w ubiegłym roku i wyniesie 2 420 zł. Czy i w tym roku Polacy znów wydadzą mniej, niż zaplanowali – nie wiadomo. Ale badanie Deloitte sygnalizuje, że coraz bardziej zaczynamy odczuwać skutki europejskiego kryzysu.

- Dotąd byliśmy większymi optymistami. Obecnie 46 proc. badanych ocenia, że polska gospodarka jest w złej kondycji. Odmiennego zdania jest tylko 13 proc. Jeszcze więcej, bo niemal połowa z nas uważa, że sytuacja pogorszy się w 2013 roku. Pod tym względem nie różnimy się od reszty Europy, w której pesymistyczne nastroje wykazuje aż 45 proc. respondentów – analizuje Magdalena Jończak, dyrektor w Dziale Konsultingu Deloitte.

Tylko co piąty z polskich badanych wyraża nadzieję, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy jego sytuacja finansowa poprawi się. W ubiegłym roku ten odsetek był wyższy o 7 pp. Aż 68 proc. Polaków jest zaś zdania, że ich stan finansów nie zmieni się lub nawet ulegnie pogorszeniu (w 2011 roku 60 proc.)

Mimo tej pesymistycznej oceny własnych możliwości finansowych pozytywnym sygnałem jest to, że nie zamierzamy zadłużać się, aby sfinansować zbliżające się święta. Ośmiu na dziesięciu badanych sięgnie do swoich oszczędności, a tylko co czwarty pokryje wydatki płacąc kartą kredytową. Jedynie 5 proc. zamierza zaciągnąć na ten cel kredyt w banku lub zapożyczyć się u znajomych.

Gdzie zatem Polacy będą szukać oszczędności? Zamierzają kupować w tańszych sklepach (81 proc.) i obdarowywać najbliższych mniej kosztownymi (76 proc.) i przecenionymi (69 proc.) prezentami. Polacy, podobnie jak reszta Europejczyków, przy wyborze prezentów będą się kierować głównie ich użytecznością, a nie kupować pod wpływem impulsu. Jak pokazują badania firmy doradczej Deloitte większość respondentów nie zostawia wyboru odpowiednich upominków na ostatnią chwilę. „Co piąty badany deklaruje, że prezenty kupuje już w listopadzie, a 45 proc. wybiera się na zakupy w pierwszej połowie grudnia. Tylko co czwarty zwleka z nimi do ostatnich dni przed świętami” – mówi Magdalena Jończak.

Pierwszy raz od kliku lat więcej pieniędzy wydamy na jedzenie (34 proc.), niż na upominki (30 proc.), chociaż jeszcze rok temu prezenty były priorytetem dla 41 proc. z nas. Z wyjątkiem Czech, Słowacji, Niemiec i Francji tendencje te podobnie kształtują się w większości krajów Europy.

Z ankiety przeprowadzonej przez firmę doradczą Deloitte wynika, że najbardziej wymarzonym prezentem dla statystycznego Europejczyka jest gotówka, która pierwszy raz od lat wygrała z książkami. W Polsce choć popularność gotówki również jest wysoka (40 proc.), niewielką przewagą wygrała jednak książka (41 proc.). Jeszcze w ubiegłym roku gotówka znajdowała się na trzecim miejscu, w tym zaś wyprzedziła tak popularne perfumy i kosmetyki (37 proc.). Coraz więcej z nas marzy o tabletach (24 proc. wzrost o 10 p.p. rok do roku) oraz smartfonach (22 proc. wzrost o 9 p.p. rok do roku).

Jednak sprzętu elektronicznego nie ma na liście upominków, które zamierzamy sprawić naszym najbliższym. Stawiamy na książki, kosmetyki i słodycze, które wyparły biżuterię i zegarki. Mimo pragmatycznego spojrzenia na świąteczne prezenty nie brakuje nam inwencji, bo tylko 13 proc. Polaków chce podarować swoim najbliższym gotówkę. Na tle Europejczyków pozytywnie wyróżniają nas prezenty dla dzieci, myślimy bowiem o ich rozwoju intelektualnym i edukacji. Dlatego kupujemy im zabawki edukacyjne i naukowe (30 proc.), książki oraz gry i puzzle (po 24 proc.). W pierwszej dziesiątce pojawiły się także odzież i obuwie (14 proc.), co może wskazywać na to, że stawiamy na tak nielubiane przez najmłodszych tzw. „pożyteczne prezenty”. 

Badanie przeprowadzono w 18 krajach Europy. Jest to szesnasta edycja w Europie, a czwarta w Polsce. Badanie przeprowadzono wśród 18 587 pełnoletnich osób, w tym 784 z Polski. Informacje zostały zgromadzone we wrześniu 2012.