Każda firma chce coś ugrać na piłkarskich mistrzostwach. Dlatego na sklepowych półkach pojawiły się kiełbasy i chipsy kibica, żelki "gola", a nawet chusteczki do pupy dla niemowląt z ... logo Euro.

Najbardziej zauważalnym skutkiem EURO jak na razie jest szaleństwo piłkarskiego brandowania wszelkich produktów. Bartosz Konopka, jeden z blogerów portalu wirtualnemedia.pl stworzył litanię do EURO – wymieniając tak absurdalne – choć autentyczne – produkty jak packa na muchy w kształcie piłki, kiełbasę kibica, itd.

Jednocześnie blogerka z 40tygodni.pl pisze: „dziewczyny, gdybyście widziały moje zdziwienie gdy weszłam ostatnim czasem do biedronki.

robię sobie zakupy jak gdyby nigdy nic i podchodzę do koszy żeby zerknąć cóż nowego się w nich znajduje a tu co widzę??? chusteczki do wycierania pupy dla niemowląt... i nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że te chusteczki posiadały logo Euro 2012... niemal zaliczyłam glebę. patrzę na cenę, 4.99 za 90 stuk więc całkiem przyzwoicie. kupuję więc z ciekawości by przetestować owy wynalazek. cóż, chusteczki jak chusteczki”,

Zgadzają się z nią komentujące ciężarne: „Teraz wszystko jest Euro, ser jest Euro, kiełbasa kiedyś podlaska teraz Euro. Barszcz czerwony i biały w zestawie też jest dla kibica. Wszystko, wszystko ,wszystko”.

Kobiety deklarują, że znaczenie ma dla nich cena i jakoś, a nie znaczek EURO.

Reklama nie tylko w tym kontekście stała się bolączką internautów – na forach internetowych znaleźć można głosy oburzenia: „Euro się zbliża, a reklama zwymiotowała na miasto” – piszą warszawiacy. Najczęściej komentowaną reklamą na EURO stał się spot Coca-Coli prezentowany w Hiszpanii. W reklamie tej zaprezentowany został Polak, który pracuje w Hiszpanii i tęskni za krajem, a w konkursie Coca-Coli ma szanse na wygranie biletu na mistrzostwa i spotkanie z rodziną. Internauci równo podzieli się na zwolenników i przeciwników spotu.

Na wielu forach czy blogach znaleźć można dyskusje na ten temat, często z dogłębną analizą szczegółów, np. tego, jak na wizerunek Polaków wpłynąć może fakt, iż postać w reklamie trzyma buty na balkonie. Dyskusja na ten temat rozgorzała kilkanaście razy.

Media poinformowały także, że czynnikiem sprzyjającym wzrostowi cen żywności w II kwartale br. będzie spodziewane wzmożenie popytu związane z organizowaniem przez Polskę mistrzostw piłkarskich Euro 2012.