Premier Beata Szydło zapowiedziała, że zwróci się w w sprawie powstania komisji śledczej ws. Amber Gold do sejmu. Wcześniej o powołanie komisji śledczej prosili poszkodowani przez trójmiejską spółkę. [video:http://get.x-link.pl/f1eb7a5c-8dce-3c01-e7f9-0fb8a55bcd27,720bcdaf-5740-bc66-71b6-f54b9e3ef241,embed.html width:800 height:450]

- Przykładem tego populizmu i demagogi jest afera Amber Gold. Ludzie dramaty, państwo za waszych rządów bezradnie patrzyło, jak obywatele są okradani - mówiła w Sejmie Szydło. Podkresliła, że "tej sprawy nie można tak pozostawić" - Koncentrowaliście się tylko i wyłącznie na własnych politycznych interesach. Ale my tej sprawy tak nie zostawimy. PiS zawsze będzie stało po stronie Polaków i po stronie polskiego państwa.

I będziemy stali po stronie tych, którzy potrzebują pomocy. Dlatego zwrócę się do wysokiej izby o powołanie komisji śledczej ds. wyjaśnienia sprawy Amber Gold - zapowiedziała premier rządu. Przypomnijmy - ofiary piramidy finansowej prosiły polityków o interwencję, a specjalnie przygotowane listy, w których prosili o powołanie komisji śledczej, poszkodowani przez Amber Gold skierowali m.in. na biurka prezydenta Andrzeja Dudy, przewodniczącego klubu parlamentarnego PiS Ryszarda Terleckiego, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, premier Beaty Szydło oraz wiceprezesa PiS i szefa resortu obrony Antoniego Macierewicza. Petycję z prośbą o powołanie komisji śledczej otrzymał także minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.