Mimo pozytywnej tendencji spadkowej bezrobocia w skali kraju, zróżnicowanie regionalne nadal pozostaje silne; między województwami o najniższej i najwyższej stopie bezrobocia jest ponad 10 proc. różnicy.

W marcu polskie urzędy pracy odnotowały 187,6 tys. nowych klientów. W sumie, liczba osób bezrobotnych wyniosła 1 860,6 tys., z czego prawie milion stanowiły kobiety. Mimo, że zdecydowana większość bezrobotnych w rejestrze to osoby, które wcześniej pracowały (83,7 proc.), tylko 13,8 proc. ma prawo do zasiłku. Oznacza to, że ponad półtora miliona bezrobotnych Polaków może liczyć tylko na swoje ewentualne oszczędności, czy pomoc społeczną.

Jak wynika z informacji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w skali kraju zapowiadany jest trend spadkowy stopy bezrobocia, który latem ma przyjąć jednocyfrową wartość. Od początku 2015 roku wynosił on 12 proc. w styczniu i lutym, a obecnie już 11,7 proc.

- W ostatnim miesiącu liczba osób bezrobotnych zmniejszyła się o ponad 58 tysięcy. Biorąc pod uwagę okres relatywnie lekkiej zimy, mającej znaczący wpływ na działalność firm w budownictwie czy rolnictwie oraz aktualny rozruch w segmencie prac sezonowych w ogóle, dużo niższy spadek byłby zastanawiający. Od 2010 roku marzec jest tym miesiącem, który rozpoczyna spadek bezrobocia w Polsce w skali roku kalendarzowego. Oczywiście, tak jak w zeszłym roku, styczeń i luty był czasem ustabilizowania wskaźnika – mówi Paweł Banczew, menedżer operacyjny Ingeus Polska.

Z ogólnej liczby osób bezrobotnych w Polsce (1 860,6 tys.), grupa kobiet wyniosła 938,7 tys., a 44 proc. to osoby zamieszkujące na wsi. Wedle ewidencji urzędów pracy, bezrobotni w zdecydowanej większości to osoby wcześniej pracujące zawodowo – 1 557,9 tys., ale tylko 13,8 proc. osób bezrobotnych ma prawo do zasiłków z tego tytułu. W marcu odnotowany został spadek stopy bezrobocia we wszystkich województwach, największy w lubuskim, dolnośląskim i opolskim. Mimo to, ranking pod względem najniższej stopy bezrobocia w kraju pozostał bez zmian. Na podium liderem jest Wielkopolska z wynikiem 8 proc., następnie Śląsk 9,8 proc. i Mazowsze 9,9 proc. W marcu było 10 województw, które wykazało wyższy wskaźnik bezrobocia od ogólnopolskiego. Patrząc na rozmiar problemu bezrobocia od strony podregionów czy powiatów, sytuacja wygląda jeszcze gorzej - ponad 70 powiatów odnotowało  stopę bezrobocia powyżej 20 proc.

– Od wielu lat nie potrafimy sobie poradzić z bardzo dużym regionalnym zróżnicowaniem na rynku pracy. Sukces w obniżeniu stopy bezrobocia w skali kraju nie może w pełni satysfakcjonować, jeśli w Wielkopolsce wskaźnik wynosi 8 proc., a na Warmii i Mazurach 18,8 proc. Zeszłoroczna reforma urzędów pracy zaadresowała rozwiązania mające przeciwdziałać temu zjawisku, m.in. poprzez możliwość zlecania usług aktywizacji wyspecjalizowanym pod tym kątem podmiotom - mówi Paweł Banczew. Dzięki temu Wojewódzkie Urzędy Pracy mają narzędzie, które ma na poziomie regionu i lokalnym wspierać osoby w najcięższej sytuacji na rynku pracy – dodaje.