Niemal w każdym zakątku Polski powstał już obiekt zbudowany metodą kontenerowego budownictwa modułowego. Początkowo były to niewielkie budynki. Obecnie coraz częściej wznoszone są duże obiekty składające się aż z kilkudziesięciu kontenerów np. szkoły, przedszkola czy żłobki.

Do wzrastającej popularności budownictwa modułowego przyczyniają się m.in. samorządy. Władze lokalne dostrzegły bardzo znaczące zalety wynikające ze stosowania tej technologii. Przede wszystkim chodzi o szybkość budowy na własnym lub dzierżawionym terenie, relatywnie niskie koszty, a także skalowalność – możliwość dowolnego zmniejszania
i zwiększania obiektów. Duże znaczenie ma również pełna rekonfigurowalność obiektów, co umożliwia dowolne kształtowanie przestrzeni wewnętrznych.

Technologia modułowa pozwala również na prowadzenie prac budowlanych przez cały rok, bez względu na temperaturę. Na dodatek budynki modułowe są w pełni bezpieczne. Można je szybko zbudować, a następnie zdemontować – w całości lub częściowo – jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Co ważne, istnieje możliwość zróżnicowanego finansowania obiektów wznoszonych taką techniką. A jest to szczególnie istotne dla samorządów, które zwykle dysponują ograniczonymi środkami na inwestycje. Z tego powodu wiele szkół i przedszkoli użytkowana jest w ramach leasingu. Jednak na tym nie kończą się możliwości finansowania budownictwa modułowego. Na popularności systematycznie zyskuje wynajem, a także sprzedaż z opcją odkupu.

Modułowe placówki oświatowe w Polsce

Na rozwiązania modułowe na terenie całego kraju zdecydowały się m.in. władze Wrocławia, gdzie w ciągu kilku miesięcy oddano do użytku sześć przedszkoli modułowych. Podobne decyzje podjęły także samorządy Warszawy, Poznania, Szczecina i podwarszawskich Ząbek. – Co najmniej od kilku lat obserwujemy coraz większe zainteresowanie budownictwem modułowym ze strony samorządów. Lokalne władze w zastosowaniu tej technologii dostrzegły szanse na rozwiązanie problemów powstałych na skutek zbyt małej liczby miejsc w żłobkach przedszkolach czy szkołach – mówi Jacek Staniszewski, dyrektor generalny Touax.

Budowa przedszkola czy też szkoły to dla większości samorządów poważne wyzwanie, szczególnie z powodu wysokich kosztów. Kolejny problem stanowi czas niezbędny na przygotowanie i realizację inwestycji. Zazwyczaj potrzeba na to nawet kilku lat, wliczając w to czas niezbędny na przygotowanie projektu, przeprowadzenie procedury przetargowej i samo wybudowanie obiektu. Tymczasem na zbudowanie obiektu w technologii modułowej zazwyczaj wystarczy kilka tygodni. Przy bardziej skomplikowanych projektach czas potrzebny do zakończenia inwestycji wydłuża się do kilku miesięcy.
Wysokie koszty inwestycji oświatowych to nie jedyna bolączka lokalnych samorządów. Poważny problem stanowią zmiany demograficzne. Trudno jednoznacznie przewidzieć czy budynek np. szkoły podstawowej przeznaczony dla kilkuset uczniów będzie nadal potrzebny za kilkanaście lat. Tymczasem koszty utrzymania obiektu będą takie same, bez względu na liczbę uczniów.
– W przypadku zmniejszenia liczby uczniów obiekt zbudowany w technologii modułowej można szybko zdemontować lub ograniczyć jego powierzchnię poprzez usunięcie zbędnych modułów – wyjaśnia Jacek Staniszewski. – Istnieje także możliwość szybkiego powiększenia budynku, w przypadku zwiększenia liczby uczniów. Tak dużej elastyczności nie daje konwencjonalne budownictwo. Równie istotne znaczenie ma fakt, że na budowę konwencjonalnego budynku potrzeba co najmniej kilku lat. Tymczasem budynek modułowy zazwyczaj można postawić w kilka tygodni, a demontaż takiego obiektu nie przekracza 7 dni – dodaje ekspert Touaxa.

OBEJRZYJ WIDEO:
60 Sekund Biznesu: System emerytalny zagraża rozwojowi gospodarczemu Polski