Jak wynika z noworocznych postanowień, oszczędzać zamierza w 2017 roku połowa Polaków. To więcej niż liczba osób, które chcą się odchudzać lub porzucić złe nawyki. Czy jednak powiedzonko: słomiany zapał nie ma polskich korzeni?

Praktyka pokazuje niestety, że nie zawsze chcieć to móc. Jak uporządkować swój budżet i wytrwać w zwyczaju oszczędzania, podpowiadają eksperci Kapitalni.org

Wszelkie pokazują, że co drugi Polak zdaje sobie sprawę, że świadome kontrolowanie wydatków i planowanie budżetu to najlepszy sposób, aby uchronić się przed nadmiernym zadłużeniem. Jednak choć w 2016 roku liczba Polaków deklarujących posiadanie oszczędności wzrosła, nadal nie jesteśmy mistrzami oszczędzania.

Jak ocenia Tomasz Jaroszek, ekspert Kapitalni.org, dobre chęci nie wystarczają, kiedy brak wiedzy i praktycznych umiejętności. Jak wynika z badania portalu, większość respondentów (47 proc.) uważa, że ich wiedza na tematy finansowe kształtuje się na średnim poziomie. Z kolei blisko co piąty ocenia ją jako niską. Badanie pokazuje także, że miejscem edukacji finansowej rzadko jest dom. Jedynie 16 proc. respondentów wskazało na osoby z rodziny jako główne źródło ich wiedzy finansowej. Natomiast 66 proc. odpowiedziało, że w tym zakresie najwięcej nauczyło ich życie.

Zrób finansowy „rachunek sumienia”

Nasz dom to przedsiębiorstwo. Zarządzamy nim, stawiamy sobie cele i mamy wpływ na to, czy funkcjonuje dobrze czy wręcz przeciwnie. Dlatego, inspirując się działaniem dużych firm, które regularnie wykonują audyty finansowe i sprawdzają wartość swojego majątku, powinniśmy również przeprowadzać taką analizę budżetu domowego. Wyłapać nasze słabe strony i wdrożyć programy oszczędnościowe. Taka praktyka pozwoli nam kontrolować domowe finanse. Aby to zrobić, przynajmniej raz do roku powinniśmy obliczać swoją wartość netto, która pomoże nam ocenić, czy z biegiem czasu nasz majątek rośnie, czy maleje. Wartość netto to rzeczywista wartość naszego majątku – pomniejszona o wszelkie zobowiązania finansowe.

Czytaj też:
Osoby, któe kredyt we frankach zaciągały w 2017 roku są w sytuacji niemal beznadziejnej. Płacą, a dług im rośnie

Jak obliczyć wartość netto? Przede wszystkim należy dokładnie spisać wartość posiadanego majątku, czyli np. mieszkania, nieruchomości na wynajem, wyposażenia domu czy środków transportu. Aby to zrobić, trzeba w kalkulacji uwzględnić ich aktualną wartość rynkową – czyli kwotę, którą realnie moglibyśmy uzyskać dzisiaj, sprzedając te przedmioty. Druga część zestawienia to nasze zobowiązania, typu: kredyt mieszkaniowy, samochodowy, kredyty i pożyczki gotówkowe, karty kredytowe itp. Ostatnim krokiem jest odjęcie kwoty zobowiązań od sumy naszego majątku. W ten sposób uzyskamy naszą aktualną wartość netto.

Tniemy koszty lub zaczynamy oszczędzać
– Jeżeli otrzymana w wyniku równania liczba będzie bliska zeru lub na minusie, to znak, że musimy jak najszybciej ograniczyć generowane przez nas koszty i spróbować zwiększać przychody. Należy pamiętać, że nawet jeśli nasz wynik będzie dobry, nie powinniśmy spoczywać na laurach, tylko oszczędzać dalej, ponieważ zwiększanie wartości netto to cel długoterminowy – mówi Tomasz Jaroszek, ekspert portalu Kapitalni.org.
Nie będziemy w stanie ograniczyć swoich wydatków, jeśli nie będziemy wiedzieć, na co przeznaczamy najwięcej pieniędzy i gdzie możemy szukać oszczędności. Pomoże nam w tym spisywanie i katalogowanie wszystkich ponoszonych kosztów, najlepiej w zestawieniu tygodniowym. Warto zbierać paragony lub na bieżąco zapisywać wydatki i raz w tygodniu wprowadzać je do naszej tabelki. W zestawieniu powinniśmy uwzględnić wszelkie koszty stałe, np. raty kredytu hipotecznego, ubezpieczenie na życie, samochodu itp. Dobrym sposobem jest podzielenie wydatków na 3 kategorie: elastyczne (np. wydatki na żywność, transport, lekarstwa, zdrowie, czy też przyjemności), raty kredytów i pożyczek oraz rachunki.
– Jeśli większość naszych wydatków stanowią te z kategorii „elastyczne”, mamy jeszcze pole do manewru. Z kolei jeżeli ponad połowa to raty zadłużenia i rachunki, to znak, że należy jak najszybciej przywrócić równowagę naszego budżetu. W tym celu konieczna może się okazać pomoc naszego wierzyciela. Warto rozmawiać i sygnalizować problemy. Tylko w ten sposób możemy ustalić z naszym pożyczkodawcą np. nowy plan spłaty zobowiązań uwzględniający nasz problem – przestrzega Tomasz Jaroszek.

Coś być musi na czarną godzinę
Jak wynika z badania portalu Kapitalni.org, Polacy mają świadomość tego, co zrobić, aby uchronić się przed zadłużeniem i wpadnięciem w spirale długów. Aż 51 proc. respondentów wskazuje, że w tym celu należy świadomie planować swój budżet i kontrolować wydatki, a 16 proc., że nie wydając więcej niż posiadamy.

Czytaj też:
Kupujesz w Żabce? Wiedz, że sieć zmieniła właśnie właściciela. Co to oznacza dla klientów?

– Jedynie 8 proc. badanych wskazywało, że aby uchronić się przed zadłużeniem, należy odkładać co miesiąc drobne kwoty. Jest to niepokojące, ponieważ nie budując zabezpieczenia na przyszłość, bardzo łatwo możemy popaść w finansowe tarapaty. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich zdarzeń losowych, takich jak np. utrata pracy czy choroba. Dlatego warto na wszelki wypadek przygotować sobie zabezpieczenie przed nimi i zadbać o poduszkę finansową – wskazuje Tomasz Jaroszek, ekspert Kapitalni.org.
Jaką kwotę powinniśmy zgromadzić na takim zabezpieczeniu? To kwestia indywidualna i zależna od tego, jaka jest suma naszych wydatków. Aby ją obliczyć, powinniśmy zsumować wszelkie stale ponoszone przez nas wydatki, czyli np.: raty kredytu, rachunki za gaz, prąd, czynsz, transport, wydatki na jedzenie. To będzie kwota naszych miesięcznych wydatków w wersji minimum. Następnie uzyskaną kwotę należy pomnożyć przez 3, 6 lub 12 miesięcy. W ten sposób otrzymamy wysokość poduszki finansowej w trzech wariantach – minimalnym, średnim i optymalnym. Wybór najodpowiedniejszego zależy od naszych indywidualnych preferencji i sytuacji życiowej.

Obejrzyj:
Posłowie mają pomysł jak ułatwić życie kierowcom. Co proponują zmienić i jakie są na to szanse?

– Jeśli w danym momencie nie dysponujemy żadnymi wolnymi środkami, które możemy przeznaczyć na stworzenie poduszki finansowej, to powinniśmy jak najszybciej zacząć od odkładania co miesiąc nawet małej sumy pieniędzy, która pomoże nam ją stworzyć. Będzie to nasza deska ratunkowa, dlatego nie należy przeznaczać tych środków na kupno telewizora czy inne wydatki – zauważa Tomasz Jaroszek.

Miej marzenia, to pozwala oszczędzać

Gdy ustalimy, jaka jest nasza wartość netto, a także zidentyfikujemy obszary, w których możemy szukać oszczędności, to kolejnym krokiem jest wyznaczenie sobie celów. Każdy wie najlepiej, co odpowiednio mocno zmotywuje go do regularnego oszczędzania – kupno nowego telefonu, zagraniczne wakacje czy może godne życie na emeryturze? Jeżeli określimy już dane cele, powinniśmy ocenić, ile potrzebujemy funduszy na ich realizację, a także dobrze osadzić horyzont czasowy ich realizacji – dzieląc na krótkoterminowe (np. nowy telefon), średnioterminowe (np. zagraniczne wczasy) i długoterminowe (godne życie na emeryturze). W przypadku, gdy potrzebujemy zebrać większą kwotę, warto wykorzystać Metodę Małych Liczb i rozłożyć ją na mniejsze raty. Wtedy cel wyda nam się bardziej realny do osiągnięcia, ponieważ oszczędzając codziennie przykładowo 5 zł, nie odczujemy tego tak bardzo w naszym budżecie, jakbyśmy jednorazowo miesięcznie mieli odłożyć 150 zł.

– Oszczędzać powinien każdy – niezależnie od skali zarobków. Jeśli postawimy przed sobą realne cele, przekonamy się, że tak naprawdę nie jest to trudny i niemożliwy proces. W jego realizacji mogą nam pomóc indywidulane ścieżki edukacyjne dostępne na stronie Kapitalni.org, a także kalkulatory, które ułatwią m.in. wyliczenie wysokości naszej poduszki finansowej. Wszystko zależy od naszej samodyscypliny i konsekwencji. Warto dbać o swoje finanse i odpowiednio zabezpieczyć swoją przyszłość – podsumowuje Tomasz Jaroszek, ekspert Kapitalni.org.