W podwarszawskim Piasecznie od pięciu lat dynamicznie rozwija się spółka, która jest już poważnym graczem w światowym przemyśle kosmicznym. A to dopiero początek i spółka na pewno nie powiedziała jeszcze w tej materii ostatniego słowa.

W 2012 roku firma Creotech Instruments S.A. z Piaseczna pod Warszawą zdefiniowała i ogłosiła swój cel strategiczny – do roku 2020 spółka ma stać się pierwszym polskim integratorem satelitów. I od tej chwili konsekwentnie dąży do osiągnięcia tego ambitnego celu. W zdobywaniu kolejnych kompetencji bardzo pomocne jest wsparcie Europejskiej Agencji Kosmicznej. Wkrótce ruszy kolejny projekt, dzięki któremu firma, jako jedna z niewielu w Europie, opanuje technologię montażu skomplikowanych elementów elektronicznych na potrzeby misji kosmicznych.

W przestrzeni medialnej najlepiej przebijają się komunikaty najmocniej pobudzające wyobraźnie czytelników i użytkowników.

Polacy wiedzą więc, że Creotech uczestniczył w budowie sondy TGO w ramach prestiżowego projektu ExoMars, projektuje elektronikę zaawansowanej misji Proba-3 oraz stoi na czele konsorcjum, którego celem jest budowa pierwszego polskiego satelity przemysłowego SAT-AIS-PL.

Niektórzy zetknęli się z informacją, że kosmiczna firma z Piaseczna pomaga w budowie „Czeskiej Gwiazdy Śmierci” i zapowiedziała rozpoczęcie seryjnej produkcji mikrosatelitów opartych o autorską platformę HyperSat.
Tłem dla tych widowiskowych i medialnych misji jest jednak szereg działań podejmowanych przez Creotech, bez których uczestnictwo firmy w coraz bardziej ambitnych i złożonych projektach nie było by możliwe. Działania te prowadzą do pozyskiwania przez firmę kolejnych kompetencji w obszarze technologii kosmicznych oraz wdrażania niezbędnej infrastruktury przemysłowej.

Na początek montaż elektroniki kosmicznej

Jedną z najważniejszych technologicznych kompetencji, którą spółka Creotech Instruments S.A. musiała zbudować, była zdolność produkcji niezawodnej elektroniki przystosowanej do działania w szczególnych warunkach panujących w przestrzeni kosmicznej. W 2014 roku firma rozpoczęła trwający 2 lata projekt ASTP, przygotowujący do przejścia certyfikacji prowadzonej przez Europejską Agencję Kosmiczną w zakresie montażu elektroniki oraz procesów wspomagających.

Czytaj też:
Niech cię nie skusi obietnica wysokiej prowizji. Weźmiesz kredyt dla kogoś, możesz nawet trafić za kratki

- Aby przejść rygorystyczny audyt procesów musieliśmy przygotować oraz wdrożyć szereg procedur definiujących poszczególne obszary działania firmy – tłumaczy Tomasz Krzaczek, dyrektor produkcji w Creotech Instruments S.A. - Poczynając od przyjęcia materiałów i magazynowania ich w szczególnych, sterylnych warunkach, poprzez przygotowanie do produkcji i szczegółowo zdefiniowane procesy produkcyjne aż po testy. Wiązało się to również z dostosowaniem odpowiednich procesów dotyczących np. prowadzenia projektów, rozliczania finansowego oraz z przeszkoleniem kadry pracowniczej – dodaje Krzaczek.

Projekt ASTP został uruchomiony w związku z konkretnym kosmicznym przedsięwzięciem. W ramach realizowanych na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej prac specjaliści Creotech mieli przeprowadzić montaż szeregu modułów elektronicznych na potrzeby detektora o nazwie ASIM (Atmosphere-Space Interactions Monitor). Urządzenie to w 2017 roku ma zostać wysłane na Międzynarodową Stację Kosmiczną i tam wykonywać pomiary wyładowań elektrycznych w górnych warstwach atmosfery.
- W 2015 roku Creotech zakończył projekt ASTP, kończąc tym samym certyfikację procesu ręcznego montażu elektronicznego i mogąc podejść do wykonania docelowego montażu modułów urządzeń ASIM – mówi Tomasz Krzaczek - W czasie trwania przygotowań do certyfikacji i jej samej, kadra Creotech Instruments S.A. udowodniła, że opanowała umiejętności montażu elektronicznego na poziomie pozwalającym, aby dopuścić ją do montażu elementów kosmicznych dla Europejskiej Agencji Kosmicznej.

Aby pozytywnie zakończyć projekt ASTP Creotech poddał zmontowane przez siebie układy elektroniczne radykalnym testom wytrzymałościowym – mechanicznym i temperaturowym. Parametry tych testów odpowiadały pracy w warunkach kosmicznych, jak też przeciążeniom i wstrząsom występującym przy starcie rakiety. Produkcja na potrzeby projektu ASIM została pomyślnie zakończona w połowie 2015 roku, a doświadczenie przy niej zdobyte pozwoliło na przeprowadzenie montażu elektroniki dla orbitera misji ExoMars, który znajduje się obecnie na orbicie Czerwonej Planety, poszukując tam śladów życia.

Czas inwestycji

Już w czasie trwania projektu ASTP specjaliści Creotech zauważali potrzebę rozszerzenia zakresu certyfikacji o następne, bardziej specjalistyczne rodzaje elementów elektronicznych przeznaczonych do przyszłych misji kosmicznych. Aby taką certyfikację przeprowadzić podpisano z ESA kolejną umowę – tym razem na projekt o nazwie MAIT-QUAL.
Firma dojrzała także do decyzji o rozbudowie swoich sterylnych hal montażowych, tzw. clean roomów, i wdrożeniu linii automatycznego montażu elektroniki. Inwestycje pozwoliły skrócić czas potrzebny na produkcję odpowiednich modułów elektronicznych i zwiększenie powtarzalności procesu montażu.

- Projekt MAIT-QUAL, który wszedł w fazę realizacji na początku 2016 roku, obejmował certyfikację montażu nowych elementów oraz certyfikację montażu automatycznego. Obecnie jesteśmy na ostatniej prostej do zakończenie projektu, ale zdobyte w jego trakcie know-how już procentuje – podkreśla Tomasz Krzaczek – Posłużyło m.in. przy seryjnej produkcji elektroniki dla radarów konstelacji satelitarnej ICEYE.
Zgodnie z założeniami realizowanego przez fiński start-up projektu w przeciągu najbliższych 5 lat powstanie od 20 do nawet 30 mikrosatelitów radarowego zobrazowania Ziemi ICEYE, a pierwszy z instrumentów ma trafić na orbitę jeszcze w tym roku. Tak duża konstelacja ma zapewnić pełne zobrazowanie powierzchni naszej planety w trybie niemal ciągłym, 24 godziny na dobę.

Montaż z unikatowym certyfikatem

Wychodząc naprzeciw wymaganiom kolejnych klientów z branży kosmicznej i widząc potrzebę rynkową kwalifikacji następnych elementów, tym razem najtrudniejszych, o ekstremalnie dużej liczbie wyprowadzeń elektrycznych pod komponentem, Creotech kilka dni temu wynegocjował podpisanie z ESA umowy na kolejny projekt certyfikujący – MAIT-QUAL2.
- Prace ruszą w najbliższych tygodniach i obejmą certyfikację montażu m.in wyjątkowo skomplikowanych elementów w tzw. obudowie CCGA, umiejętnością montażu której może się pochwalić w Europie tylko kilka firm - mówi Tomasz Krzaczek - Komponent, ze względu na swoją budowę, szczególnie wyprowadzeń w postaci kolumn, których ilość może dochodzić nawet do ponad 1700, jest bardzo podatny na uszkodzenia mechaniczne. Dlatego technologia montażu jest w tym przypadku krytyczna.
Wspomniany komponent elektroniczny będzie wykorzystywana w licznych projektach kosmicznych m.in. w planowanej przez ESA prestiżowej misji badawczej na księżyce Jowisza JUICE (JUpiter ICy Moons Explorer). Potężna sonda, zgodnie z planami, ma zostać wyniesiona w przestrzeń kosmiczną w 2022 roku.

Seryjna produkcja mikrosatelitów

Creotech, rozpoczynając w 2015 pierwszy projekt kwalifikacji, zapoczątkował rozwój unikalnych kompetencji produkcyjnych i jak na razie może poszczycić się tym jako jedyna firma w Polsce. Przez te kilka lat spółka intensywnie inwestowała w rozwój infrastruktury, rozbudowując pomieszczenia czyste oraz nabywając urządzenia pozwalające podnieść możliwości działu produkcji: linię produkcyjną do montażu komponentów elektronicznych i urządzenia, które mogą być użyte do testów podsystemów satelitarnych, czy nawet całych mikrosatelitów.

- Dzięki pozyskanemu know-how i najwyższej klasy zapleczu, Creotech już dziś zapewnia montaż elektroniki na najwyższym poziomie światowym – podsumowuje dr Grzegorz Brona, prezes Creotech Instruments S.A. - Z usług tych korzysta nie tylko sektor kosmiczny, ale również prestiżowe instytucje naukowe, które zamawiają u nas urządzenia dla akceleratorów wysokich energii i systemów fizyki jądrowej oraz przemysł – m.in. branża medyczna i zbrojeniowa. Kolejnym kamieniem milowym w rozwoju naszych możliwości produkcyjnych będzie uruchomienie seryjnej produkcji mikrosatelitów opartych o rozwijanej przez nas platformie HyperSat – dodaje Brona.

W kwietniu 2017 roku Creotech ogłosił plan budowy uniwersalnej, modułowej platformy satelitarnej HyperSat, która, zaopatrzona w specjalistyczne instrumenty, pozwoli realizować szerokie spektrum misji kosmicznych, o różnym przeznaczeniu – od radiowych przez telekomunikacyjne, aż po obserwacyjne: optoelektroniczne i radarowe. Koncepcja oraz model innowacyjnego mikrosatelity w skali 1:1 został zaprezentowany w czasie konferencji prasowej, a seryjna produkcja satelitów, z których skorzystać będą mogli zarówno nabywcy krajowi, jak i zagraniczni, może rozpocząć się już w 2020 roku. Ma to pozwolić firmie z Piaseczna wejść do kosmicznej ekstraklasy.

Inwestycje już się spłacają

Władze firmy podkreślają, że Creotech Instruments S.A., uczestnicząc w kolejnych projektach kosmicznych, konsekwentnie dąży do osiągnięcia swojego strategicznego celu biznesowego, jakim jest pozyskanie kompetencji integratora satelitów. Realizacja projektu platformy HyperSat pozwoli nie tylko osiągnąć ten cel, ale jednocześnie otworzy przed spółką zupełnie nowe perspektywy rozwoju.

– Chcemy uruchomić fabrykę satelitów – zapowiada dr Grzegorz Brona, Prezes Creotech Instruments S.A. – Nasza platforma będzie oczywiście przystosowana do produkcji pojedynczych satelitów, o konkretnym zastosowaniu, ale największy potencjał HyperSat drzemie w produkcji większych serii urządzeń projektowanych z myślą o pracy w satelitarnych konstelacjach. Przemysł kosmiczny idzie właśnie w tym kierunku i widzimy w tym bezprecedensową szansę na rozwój i ugruntowanie pozycji Creotech, już nawet nie na naszym, europejskim podwórku, ale w skali globalnej.

Obejrzyj wideo:

60 sekund biznesu: Wysokość wynagrodzenia już nie jest tak ważna dla pracownika jak...