Kamery personalne dla policjantów drogówki, prawo do czasowego wyrejestrowania pojazdu i zniesienie karania mandatem za brak prawa jazdy przy kontroli drogowej – to niektóre założenia projektu posłów Kukiz'15, które PiS natychmiast wyrzuciło do kosza.

– Cała opozycja poparła ten projekt, nawet kilku posłów z PiS-u się wyłamało – mówi w rozmowie z AIP przedstawiciel wnioskodawców, Paweł Szramka. „Kolejny projekt złożony przez Kukiz'15 – obywatelski projekt prawo o ruchu drogowym – został odrzucony przez PiS...” – napisał na Facebooku Paweł Kukiz załączając film z przemówienia Pawła Szramki, który w imieniu klubu przedstawiał posłom założenia projektu.

– Walczyłem o prawa kierowców, o wiele innych zapisów ułatwiających życie obywatelom. Prosiłem, aby skierować projekt do komisji, żebyśmy dalej nad nim pracowali. Niestety PiS złożyło wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu – mówił Szramka. W piątek głosami polityków partii rządzącej ustawa przepadła.

– Cała opozycja poparła ten projekt, nawet kilku posłów z PiS-u się wyłamało – skomentował poseł w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press (AIP). „Prosiliśmy, aby skierować projekt do komisji, żebyśmy dalej nad nim pracowali. Co zrobiło PiS? Odrzuciło projekt już w 1 czytaniu! Nie chcieli nawet rozmawiać... Buta i arogancja władzy przekracza wszelkie granice. Pamiętajcie o tym przy kolejnych wyborach” – napisał na Facebooku wicemarszałek Sejmu, Stanisław Tyszka.

Czytaj też:
Osoby, które kredyt we frankach zaciągały w 2017 roku są w sytuacji niemal beznadziejnej. Płacą, a dług im rośnie

Projekt zakładał wprowadzenie licznych zmian w prawie o ruchu drogowym. Policjanci mieli być premiowani nie za liczbę nałożonych kar, ale za skuteczną prewencję, czyli brak wypadków i wykroczeń w ich rewirze, a kierowcy, którzy w danym roku kalendarzowym nie otrzymają żadnych punktów karnych uzyskaliby 5 punktów bonifikaty na rok następny. Wprowadzone miały zostać także prawne podstawy kontroli ruchu drogowego, co zakończyłoby „rutynowe kontrole” – pozostałość po komunie – jak argumentowali wnioskodawcy. Posłowie postulowali zaprzestanie gromadzenia przez Policję zbędnych danych o obwinionym: majątku, stanie zdrowia, miejscu pracy jego i małżonka.

– Obywatel przy kontroli drogowej nie ma żadnych praw, my to uporządkowaliśmy – mówi AIP Szramka i wylicza kolejne zapisy ustawy – obowiązkowe kamery personalne dla policjantów, ograniczające możliwość nadużywania uprawnień. – Z automatu znikłoby 80 proc. pomówień o nieprawidłowości, bo i kierowca, i policjant zachowywaliby się zupełnie inaczej – przekonuje. Innym założeniem projektu było zniesienie karania mandatem braku prawa jazdy przy kontroli drogowej.

– Komu z nas nie zdarzyło się zapomnieć blankietu? Nie znosimy obowiązku jego posiadania, ale policjant może przecież to sprawdzić w rejestrze teleinformatycznym – argumentuje Szramka. Wnioskodawcy chcieli tez umożliwić czasowe wyrejestrowanie pojazdów, szczególnie przydatne dla posiadaczy kilku aut, lub maszyn zabytkowych, z których nie korzysta się przez cały rok. – Niestety, proobywatelskie założenia tej ustawy legły w gruzach – kwituje Szramka.