Napomysł  budowy kolejki na szczyt wpadł szwajcarski przemysłowiec Adolf Guyer-Zeller. Budowę rozpoczęto w 1896 roku, a ukończono dopiero po 16 latach. Do dziś jest to najwyżej położona w Europie kolej zębata w Europie. Kolej taka charakteryzuje się tym, że między torami położona jest specjalna szyna z kołem zębatym. Energia hamowania przetwarzana jest w prąd, co zmniejsza od 15 do 20 proc.

zapotrzebowanie na energię z zewnątrz kolejki. Pociąg jedzie tylko pierwsze 2 km po odkrytym terenie - pozostałe 10 km wiedzie przez wydrążony w skałach  tunel wykuty w masywie gór: Eiger, Mönch(niem. Mnich)  i Jungfrau (niem.Dziewica). Podczas podróży są dwa krókie 5 minutowe przystanki: Eigergletscher, Eigerwald gdzie przez okna możemy podziwiać m.in.  płn. ścianę Eigera. Między stacjami są setki metrów różnic wysokości. Turyści wtedy nie tylko mogą podziwiać przy dobrej pogodzie piękne widoki, ale również stopniowo adaptować swój organizm do tak dużej wysokości. Trzecia, końcowa stacja to Eismeer (Top of Europe) – Ocean Lodowaty.
Kiedy wysiądziemy na końcowej stacji, na szczyt 110 metrowej wieży (obserwatorium Sfinksa zbudowanej ze stali i szkła) szybka winda wwiezie nas w zaledwie 25 sekund na wysokość 3471 m n.p.m. Taras widokowy oferuje 360-stopniowy widok przede wszystkim na 3 szczyty górujące nad lodowcem: Jungfrau  ( 4158 m n.p.m.), Monch  (4099 m n.p.m.) oraz Eiger (3970 m n.p.m.). W dole zaś mamy rozległą panoramę nie tylko na kanton Berneński, ale i dalsze rejony, także po stronie niemieckiej i francuskiej. To nie koniec atrakcji. Później przechodzimy do Lodowego Pałacu wykutego w lodowcu. Ponad 20 metrów pod powierzchnią lodu w latach 30 -tych ubiegłego wieku wykuto ok. 1 tys. m kw. korytarzy biegnących wewnątrz lodowca. Zaprowadzą one nas do głównej sali z lodowymi rzeźbami  zwierząt.

Oczywiście sam wjazd czy podziwianie widoków to nie jedyne atrakcje. Kto chce - może pojeździć na nartach lub snowboardzie - w cenie jest wypożyczenie sprzętu i korzystanie z letniego wyciągu. Można też przejechać się psim zaprzęgiem. Dla lubiących adrenalinę jest możliwość dwustumetrowego  zjazdu na tzw. tyrolce czyli zjazd po linie w specjalnej uprzęży.  Pod okiem doświadczonego przewodnika można też wybrać się na wycieczkę przez lodowiec. Wyprawa jest z noclegiem w prawdziwym igloo. Oczywiście turyści wyposażani są w odpowiedni sprzęt i asekurację.

Jungfraujoch i cała jego okolica, jako obszar wpisany jest  na światową listę UNESCO.