W ciągu zaledwie ośmiu miesięcy firmy w Polsce wypłaciły aż 15 proc. oszczędności. Wiadomo, że środki te nie trafianą na konta innych firm działających w Polsce. Nie ma natomiast statystyk, które pozwoliłby ustalić co się z tymi pieniędzmi dzieje dalej.

Według najnowszych danych NBP, czerwiec był kolejnym miesiącem spadku popularności lokat bankowych. Wypłat dokonywali zarówno klienci indywidualni, jak i przedsiębiorstwa. Gospodarstwa domowe wypłaciły od lutego 2016 r. już prawie 24 mld zł. Firmy wypłaty zaczęły później – w grudniu 2016 r. Ich saldo lokat spadło o blisko 14 mld zł. Expander zwraca jednak uwagę, że o ile w przypadku osób fizycznych było to 8 proc. oszczędności, to firmy w krótszym czasie wypłaciły aż 15 proc.

Niektórym może wydawać się dziwne, że firmy wypłaciły z lokat mniejszą kwotę, a procentowy spadek jest w ich przypadku prawie dwa razy większy. Dzieje się tak, ponieważ łączna kwota ich depozytów jest znacznie mniejsza. W końcu czerwca przedsiębiorstwa miały w bankach lokaty na kwotę prawie 78 mld zł. To znacznie mniej niż 260 mld zł jakie posiadały osoby fizyczne.

Ciekawe jest nie tylko to, że wypłaty dokonywane przez przedsiębiorstwa miały duże nasilenie – w ciągu zaledwie 8 miesięcy wypłacono aż 15 proc. oszczędności.

Istotne jest również to, co później dzieje się z tymi pieniędzmi. Sytuacja jest zupełnie inna niż w przypadku osób fizycznych. Te, zniechęcone niskim oprocentowaniem, nierzadko po prostu trzymają oszczędności na nieoprocentowanych rachunkach osobistych. Istotna część pieniędzy wypłacanych z lokat prawdopodobnie pozostaje więc w bankach. Tylko część trafia na rynek nieruchomości, na obligacje czy do funduszy inwestycyjnych.

Przedsiębiorcy natomiast faktycznie wypłacali pieniądze z banków.

Od listopada 2016 r. nie tylko spadło saldo ich lokat, ale również saldo na rachunkach bieżących. Łącznie (na lokatach i kontach) mają oni o 15 mld zł mniej pieniędzy niż pod koniec listopada 2016 r.

Trudno jednak stwierdzić, gdzie te pieniądze płyną. Firmy raczej nie wydają ich na zakup produktów czy usług innych polskich przedsiębiorstw. Gdyby tak było, pieniądze po prostu przepływałyby między ich kontami, ale łączne saldo nie powinno spadać.

Na VAT albo na wyższe wypłaty?

Jedna z hipotez jest taka, że środki te transferowane są do państwowej kasy, która chwali się zwiększoną ściągalnością podatków. Przykładowo, wpływy z VAT w pierwszej połowie tego roku były o 17,6 mld zł wyższe niż przed rokiem.

Możliwe są jednak również inne scenariusze. Pieniądze mogą częściowo trafiać do pracowników firm. W ostatnim czasie rosną pensje, a także liczba pracujących. Co prawda, wyższe płace powinny pokrywać rosnące zyski, a nie oszczędności. Być może, jest to jednak pewnego rodzaju inwestycja. Zatrudniając nowego pracownika trzeba mu od razu zacząć płacić. Jednak, zyski z jego pracy nierzadko pojawiają się dopiero po kilku, kilkunastu miesiącach. Do tego czasu jego wynagrodzenie jest pokrywane z oszczędności firmy.

Czytaj też:
Późno bo późno, ale nareszcie osoby zaciagające i spłacające kredyty hipoteczne są chronione przez prawo. Sprawdź w jaki sposób

Kolejna możliwość to lokowanie pieniędzy wypłacanych z lokat na innych, pozabankowych produktach oszczędnościowych np. w funduszach inwestycyjnych. Firmy mogą również wydawać te środki na zakupy zagranicznych towarów czy usług. Być może mają miejsce wszystkie te rzeczy jednocześnie.

Nie ma niestety danych, które pozwoliłyby jednoznacznie stwierdzić co dokładnie się dzieje w tym zakresie. Wiemy tylko, że przedsiębiorstwa mają w bankach coraz mniej pieniędzy, i że te środki nie trafianą na konta innych firm działających w Polsce.

Jarosław Sadowski, główny analityk, Expander

OBEJRZYJ WIDEO:
Na wynajmie mieszkania dalej możesz zarobić