Hossa na warszawskiej giełdzie wpływa na wzrost cen akcji. Wraz z nimi rosną wyniki funduszy inwestycyjnych, lokujących na rynku krajowym i za granicą. Inwestorzy, którzy uwierzyli, że akcje polskich spółek są mocno przecenione i że na warszawską giełdę wrócą wreszcie wzrosty, mogą gratulować sobie cierpliwości.

Hossa zza oceanu dotarła na GPW, która po kilku kwartałach stagnacji zaczęła nadrabiać zaległości wobec zagranicy. Od początku roku WIG 20 wzrósł o ponad 13 proc. Jeszcze lepiej wyniki wyglądają jeśli spojrzymy na nie z perspektywy inwestora zagranicznego, ponieważ zyski z giełdy powiększą dochód z tytułu różnic kursowych. Od początku roku złoty umacnia się wobec dolara zwiększając rentowność inwestycji w polskiej walucie. Sumując to wszystko, zysk wypracowany przez naszą giełdę wynosi ponad 17 proc. i jest to jeden z najlepszych wyników na świecie. Wyprzedzają nas jedynie tak egzotyczne kraje jak Kazachstan, Ukraina, Argentyna, Jamajka i Bahrain. Warto dodać, że to właśnie kapitał zagraniczny odpowiada w dużej mierze za wzrosty na parkiecie przy ul. Książęcej.

Motorem napędzającym giełdę po stronie spółek był przede wszystkim KGHM, który zyskuje dzięki odbiciu na rynku cen miedzi. Od początku roku walory kombinatu zyskały ponad 25 proc.


- Silnie rosły także kursy banków, odreagowując słaby 2016 r. Zwyżki są efektem spadku ryzyka politycznego związanego z kredytami we frankach. Rynek uwzględnił też w cenach koszt podatku bankowego i pozytywnie ocenia prognozy sektora w kontekście przewidywanego przyśpieszenia tempa PKB – wyjaśnia Konrad Grzelec z BGŻOptima.

Jest potencjał do odbicia, ale…

Pomimo dynamicznych wzrostów główny indeks nadal daleki jest od historycznych szczytów z pierwszej dekady naszego wieku. Tymczasem giełdy w USA zdążyły osiągnąć nowe maksima, blisko od pobicia rekordowego poziomu jest też niemiecki DAX. Słabość polskiej giełdy w minionych latach (w 2015 r. spadek o blisko 20 proc., w 2016 r. skromny wzrost o 4,8 proc.) sprawia iż potencjał do dalszego odbicia wydaje się być znaczący. Pomimo zawirowań politycznych polska gospodarka nadal postrzegana jest jako silna i stabilna, wiele banków i funduszy inwestycyjnych wskazywało na koniec 2016 r. nasz kraj jako jeden z ciekawszych kierunków inwestycyjnych.

- In minus trzeba zaliczyć spadkowy trend w prognozach dla naszej gospodarki. Te na 2016 r. zakładały wzrost PKB o 3,5 proc., w rzeczywistości było 2,8 proc. Aktualne szacunki na rok 2017 przewidują 3,2-procentową dynamikę, podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu prognozowano 3,5 proc. – stwierdza ekspert.

Czynnikiem, który w krótkiej perspektywie wpłynął pozytywnie na nasz parkiet jest częściowe wyjaśnienie kwestii Otwartych Funduszy Emerytalnych. Rząd potwierdził, że 25 proc. zgromadzonych tam środków ma zostać przekazanych na Fundusz Rezerwy Demograficznej, a pozostałe 75 proc. przeniesione na Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. Zapowiedzi przeniesienia środków z OFE do III filaru rynek przyjął pozytywnie. Według najnowszych deklaracji szefa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa, OFE nie będą już funduszami akcji. Po ich sprywatyzowaniu zarządzający środkami będą stopniowo dostosowywać struktury swoich portfeli inwestycyjnych do potrzeb przyszłych emerytów. Zdaniem ekspertów jest to optymalne rozwiązanie. Dodatkowo, zapowiadany 7 letni okres przejściowy zabezpieczy giełdę przed gwałtownym odpływem środków z giełdy.

„Hossa Trumpa” ogarnęła wszystkie rynki w Europie, oprócz Rosji. Pozytywne nastroje na świecie podkręcają wciąż nadzieje wiązane z polityką ekonomiczną nowego prezydenta, wzrost cen surowców obserwowany od początku roku i wzrost inflacji, który mocno osłabia rentowność depozytów bankowych.

- W Polsce hossę dodatkowo wspierają niskie ceny niektórych walorów, szczególnie dużych spółek, co przełożyło się na istotny wzrost indeksu WIG20. Ceny akcji średnich firm często niskie nie są, ale wysoka wycena jest efektem dobrego zarządzania tymi spółkami i dobrymi wynikami – mówi ekspert.

Fundusze górą

Wzrosty na giełdzie znajdują odzwierciedlenie w wynikach funduszy inwestycyjnych, właściwie niezależnie od ich specjalizacji. W ciągu ostatnich trzech miesięcy najmocniej, bo aż 15,5 proc., zyskały uniwersalne fundusze polskich akcji. Tuż za nimi uplasowały się fundusze akcji małych i średnich firm. Wypracowały one prawie 14-procentowy zwrot z inwestycji.

Hossa rozlała się szeroko po zagranicznych rynkach: dojrzałych i rozwijających się. W efekcie szereg funduszy inwestujących poza Polską może pochwalić się solidnym jednocyfrowym wynikiem. Fundusze europejskich rynków wschodzących zyskały 9,4 proc., a fundusze rynków rozwiniętych w Europie 7 proc. Korzystnie zachowywały się fundusze skoncentrowane na Turcji, która po słabym 2016 r. zaczęła w tym roku świecić na zielono. Zwrot z inwestycji nad Bosforem wyniósł w ostatnich trzech miesiącach 7,6 proc. przy czym większość została wypracowana w lutym, kiedy wynik na tureckich akcjach wyniósł 6,4 proc.

W górę poszły notowania funduszy inwestujących na rynku amerykańskim (5,4 proc.) oraz azjatyckim bez Japonii (5 proc.), a także fundusze akcji globalnych rynków rozwiniętych 6,7 proc. Dobrze dały zarobić fundusze z mieszanym portfelem, wśród których wyróżniają się polskie fundusze zrównoważone z wynikiem 9,3 proc. i aktywnej alokacji – 8,4 proc. Te same fundusze inwestujące za granicą wypracowały 3,8 proc. W górę o 5 proc. poszły wyniki polskich funduszy stabilnego wzrostu.

Tylko jeden fundusz na minusie

W styczniu indeks największych spółek zyskał 6,7 proc. a w lutym 6,3 proc. Tempo wzrostów cen na warszawskiej giełdzie przyciąga na parkiet coraz więcej inwestorów i napędza napływ pieniędzy do funduszy inwestycyjnych. W styczniu klienci wpłacili do wszystkich funduszy niespełna 1 mld zł, z czego 330 mln zł trafiło do funduszy akcyjnych. To najlepszy wynik od roku.

- Dobre wyniki rynku kapitałowego w połączeniu z niskim oprocentowaniem lokat bankowych stanowią skuteczną zachętę dla coraz większej liczby posiadaczy wolnych środków – mówi Grzelec.

Przy inflacji, która w styczniu wyniosła 1,8 proc., lokaty przestały chronić kapitał przed utratą wartości. Średnie odsetki od depozytów bankowych wynoszą bowiem 1,4 proc. W ciągu ostatnich trzech miesięcy niższy zwrot niż depozyty przyniosły tylko fundusze dłużne. Fundusze dłużne zagraniczne zanotowały nawet minus: -1,6 proc. Fundusze dłużne korporacyjne były 0,8 proc. na plusie, dłużne polskie uniwersalne i papierów skarbowych wypracowały 0,4 proc., a gotówkowe i pieniężne uniwersalne 0,7 proc.

Cień niepewności

Cieniem na perspektywach warszawskiej giełdy i generalnie rynków wschodzących kładą się wydarzenia za oceanem oraz ryzyka polityczne w Europie. Program gospodarczy nowego prezydenta USA (m.in. bilion dolarów na inwestycje infrastrukturalne w ciągu 10 lat, zwiększenie wydatków na armię, obniżenie podatku federalnego dla firm z 35 proc. do 15 proc., uproszczenie i obniżenie podatków od osób fizycznych, repatriacja kapitału obejmująca znaczne ulgi podatkowe dla firm wracających ze swoim kapitałem do USA, wzrost protekcjonizmu w handlu międzynarodowym, czy w końcu likwidacja Ustawy Dodd-Frank umożliwiająca bankom powrót do ryzykownych operacji finansowych) oraz zapowiadana seria podwyżek stóp procentowych stwarzają ryzyko wycofania się części inwestorów instytucjonalnych z rynków wschodzących do USA.

Z drugiej strony, coraz częściej pada pytanie czy Trump będzie w stanie wprowadzić swoje pomysły w życie. Podjęta w zeszłym tygodniu próba zmiany Obamacare, wielokrotnie zapowiadana przez Trumpa w czasie kampanii, zakończyła się niepowodzeniem ze względu na wewnętrzne konflikty i chaos panujący w obozie Republikanów. Inwestorzy zaczynają się zastanawiać czy podobny los nie spotka innych projektów amerykańskiego prezydenta.

Negatywne impulsy mogą także napłynąć z Europy: ryzyko polityczne związane z możliwością zwycięstwa wyborczego ugrupowań populistycznych w kluczowych państwach UE (Alternatywa dla Niemiec, Front Narodowy we Francji), a także nieznany jeszcze model wyjścia i strategia negocjacyjna związana z BREXIT-em. Na krajowym podwórku ryzyko związane jest z upolitycznieniem spółek z udziałem Skarbu Państwa i ich wykorzystaniem do realizacji bieżących celów politycznych kosztem inwestycji w rozwój i modernizacje.