Na początku tego tygodnia agencja ratingowa Moody’s podwyższyła swoje szacunki co do wysokości wzrostu polskiego produktu krajowego brutto (PKB) na 2017 rok z 2,9 do 3,2 proc. W środę 29 marca podobną ocenę zaprezentował Narodowy Bank Polski. Ekonomista i były wicepremier Leszek Balcerowicz uważa, że taka korekta nie ma znaczenia wobec „prawdziwych problemów” jakie dotyczą obecnie polskiej gospodarki.

W ocenie agencji Moody’s, wzrostowi gospodarczemu w Polsce sprzyjać będzie rosnąca konsumpcja prywatna.
Potwierdza to raport Narodowego Banku Polskiego (NBP) - „Kwartalny raport o rynku pracy w IV kw. 2016 r.”

Analitycy NBP stwierdzają w nim, iż utrzymaniu dodatniej dynamiki zatrudnienia nadal sprzyja silny popyt konsumpcyjny, wzmacniany efektem programu „Rodzina 500 Plus”. Odbudowa popytu inwestycyjnego w związku ze wzrostem wykorzystania nowych środków unijnych oczekiwana jest z kolei w drugiej połowie 2017 r.

(por. podrozdział „Perspektywy zatrudnienia”). Stopniowe przyspieszenie tempa wzrostu PKB będzie najprawdopodobniej skutkować zwiększeniem zapotrzebowania na pracowników ze strony przedsiębiorstw.

Obejrzyj wideo:

Wyższy wzrost PKB w 2017 roku? Leszek Balcerowicz: zmiana prognozy dla Polski jest „mało istotna” wobec obecnych problemów

Ważne zmiany na rynku pracy

W warunkach rekordowo niskiego bezrobocia i nasilających się trudności firm w zapełnieniu braków personelu można się zatem liczyć, przynajmniej w krótkim okresie, z narastaniem presji płacowej oraz dalszym wzrostem udział funduszu płac w wartości dodanej brutto (ang. labour share, LS). W średnim i długim okresie obserwowany aktualnie wzrost LS powinien jednak zostać skompensowany dalszym wzrostem wydajności pracy (zob. NECMOD – marzec 2017). Tendencja wzrostowa LS będzie prawdopodobnie łagodzona także przez czynniki strukturalne – analizy OECD wskazują, że w dłuższym okresie LS w większości krajów OECD, w tym w Polsce, powinien się obniżać. Wynika to ze zwiększania się w strukturze gospodarki udziału sektorów kapitało- kosztem pracochłonnych.

Czytaj też:
Polacy masowo wycofują pieniądze z banków. Sprawdź, dlaczego...

Warto nadmienić, że poza statystykami BAEL, a także w większości przypadków poza sprawozdawczością przedsiębiorstw pozostają pracujący w Polsce imigranci krótkookresowi (przebywający poniżej 12 miesięcy). Ich obecność na rynku pracy w Polsce w coraz większym stopniu wpływa na kształtowanie się tendencji zatrudnieniowych, zwłaszcza w niektórych branżach.