- Problem istnieje. Występujący afrykański pomór świń, ptasia grypa, co jednak nam nie przeszkodziło w byciu liderem jeżeli chodzi o produkcję. Nasz eksport, odkąd weszliśmy do unii Europejskiej wzrósł pięciokrotnie. Słyniemy z dobrego mięsa i z dobrych przetworów - wyjaśnia w rozmowie z AIP Jacek Marcinkowski ze Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP.

Branża mięsna osiąga dobre wyniki, mimo wystąpienia afrykańskiego pomoru świń oraz ptasiej grypy. Wystąpienie tych chorób ogranicza nasze możliwości eksportowe do krajów nie będących członkiem UE.

- Jesteśmy ogromny producentem na skalę światową, szczególnie drobiu. Zajmujemy pierwsze miejsce w Europie w produkcji drobiu. Jednocześnie w pewnym sensie uzależniamy się od dostawy paszy, ponieważ głównym źródłem wzrostu jest soja. My musimy ją importować z Ameryki, a sami nie damy rady wyhodować drobiu na własnych paszach, dlatego to uzależnienie importowe jest tak istotne i musimy o tym pamiętać - tłumaczy Jacek Kucharski, zastępca głównego lekarza weterynarii.

Polskie mięso trafia głównie do UE, ale w sumie kupuje je 100 krajów świata. Mięso od polskich producentów jest dobrze postrzegane na świecie. Jednocześnie, jak podkreślają eksperci musimy się również skupić na edukacji młodego pokolenia. Uświadomić młodym ludziom jak wiele wartości odżywczych i smakowych znajduje się w wyrobach mięsnych. - Robimy różnego rodzaju akcje po to, żeby zwrócić uwagę konsumentów, żeby ci kupowali produkty mięsne u małych producentów. Tych, którzy mają odwagę firmować swoje produkty własnym nazwiskiem. W marketach produkty mięsne zazwyczaj są „anonimowe”, do tego najczęściej paczkowane, które jest naszpikowane chemią w celu przedłużenia jego trwałości- mów Marcinkowski.

Czytaj też:
Każdy z nas kupuje przynajmniej raz na jakiś czas w Rossmannie. teraz jest łatwiej, sprawdź dlaczego