Zgodnie z oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej w końcu obniżyła stopy procentowe o 0,25 pkt bazowego.

Teraz stopa referencyjna wynosi 4,5 proc. w skali rocznej, lombardowa – 6 proc., depozytowa –  3 proc., a redyskonta weksli 4,75 proc.
Spadek stóp procentowych powinien obniżyć koszty kredytów i ożywić gospodarkę. Ekonomiści są przekonani, że RPP zapoczątkowała właśnie cykl obniżek stóp procentowych. Na przykład Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC, zakłada, że wskutek kolejnych obniżek, które będą  miały miejsce w trzech najbliższych kwartałach, stopy spadną o dalsze 50-75 punktów bazowych. Część ekonomistów uważa, że spadek ten może być jeszcze większy i stopy mogą pójść w dół nawet o 100 pkt bazowych.
– Znaczne i szybkie zmniejszenie stóp procentowych niesie ze sobą ryzyko znacznego osłabienia złotego, a to oznaczałoby  powrót do wyższej inflacji – twierdzi Stanisław Gomułka.
Z drugiej strony, sytuacja na rynku pracy (rosnąca stopa bezrobocia, spadające jednostkowe koszty pracy) będzie z pewnością sprzyjać zmniejszaniu się inflacji  przez najbliższe 2-3 lata.

Ponadto ma miejsce znaczna poprawa w bilansie płatniczym Polski, właśnie wskutek większej kosztowej konkurencyjności polskiego eksportu oraz  mniejszego popytu na import. Ta poprawa, która wydaje się już trwała, przez najbliższe 2-3 lata powinna podtrzymywać kurs złotego.

Roman Przasnyski, analityk Open Finance zauważa, że okres zaostrzania polityki pieniężnej trwał niemal dwa lata (dokładnie 21 miesięcy).
– Jest niemal pewne, że decyzja o obniżeniu stóp nie jest zjawiskiem jednorazowym, lecz początkiem kolejnego cyklu – tłumaczy. – Choć trudno prognozować jak długo on potrwa i na jakim poziomie się zakończy.

Każde złagodzenie stóp procentowych działa na korzyść gospodarki – sprzyja ożywieniu, hamuje spadek tempa wzrostu – ale nie należy oczekiwać działania automatycznego, czyli szybkiego i bezwarunkowego. Ważne jest, by był to cykl obniżek, które będą następowały w kolejnych miesiącach. Poza tym, teraz duże znaczenie będzie miał wpływ czynników zewnętrznych (m.in. to, co dzieje się w strefie euro, oszczędności w Niemczech).

Roman Przasnyski zwraca też uwagę na fakt, że łagodzenie polityki pieniężnej zazwyczaj powoduje hossę na giełdzie – stara giełdowa zasada mówi, że następuje ona po trzeciej z rzędu obniżce stóp procentowych. – W skrajnych przypadkach hossę jest w stanie wywołać przekonanie inwestorów, że do łagodzenia polityki pieniężnej dojdzie w niedługim czasie – tłumaczy analityk Open Finance.

Spadek stóp procentowych ma duże znaczenie nie tylko dla gospodarki i firm, ale w sposób bezpośredni wpływa na finanse przeciętnego  konsumenta. Jest to dobra wiadomość dla osób spłacających kredyty – będą one płaciły mniejsze raty. Natomiast stracą osoby oszczędzające, które w najbliższym czasie będą zakładały lokaty bankowe – dla nich spadek stóp oznacza niższe oprocentowanie depozytów.

Jak zauważa Katarzyna Siwek z Home Broker, wczorajsza decyzja RPP wpłynie tylko na część rynku kredytów hipotecznych. Nie odczują jej bezpośrednio klienci spłacający kredyty walutowe. 

Opinia
Roman Przasnyski, Open Finance:

W krótkim okresie czasu trudno się spodziewać widocznej poprawy stanu gospodarki. Obniżki stóp procentowych zwykle dają konkretny impuls dopiero po kilku kwartałach od rozpoczęcia cyklu.