Zgodnie z założeniem „kto nie idzie do przodu, ten się cofa”, polskie firmy rosną w siłę. Coraz częściej doceniają je zagraniczni klienci, których możliwości finansowe pozwalają na zakup produktów zaawansowanych technologicznie i innowacyjnych. Międzynarodowa konkurencja oraz coraz większe oczekiwania ze strony konsumentów, motywują do rozwoju i szukania nowych rozwiązań technologicznych, a wysoka jakość usług i produktów tworzonych przez polskie firmy sprawiają, że hasło „made in Poland” nabiera nowego, pozytywnego znaczenia.

Jeszcze kilkanaście lat temu, polskie firmy, które chciały rozpocząć swoją działalność na światowych rynkach, musiały zmierzyć się ze stereotypowym postrzeganiem Polski, jako kraju pozostającego w tyle za doskonale rozwiniętymi gospodarczo i technologicznie Niemcami czy Szwajcarią.

Jednak tegoroczne badania przeprowadzone przez Fundację Kronenberga wskazują, że zdaniem właścicieli przedsiębiorstw, działalność zagraniczna przynosi większe zyski, między innymi dzięki wyższym marżom oraz popytowi.

Badani uważają także, że klienci zagraniczni mają większe wymagania, jednak polskie produkty są przez nich szczególnie cenione za jakość i konkurencyjną cenę. Przed polskimi firmami jeszcze długa droga, jednak bez wątpienia systematycznie zapewniają sobie one lepszą pozycję na globalnych rynkach.

Ekspansja polskich firm za granicą

Ogólnobranżowe statystki nadal pokazują, że o wiele więcej zagranicznych firm inwestuje w Polsce, niż rodzimych firm za granicą. Przykładem są Niemcy, którzy zainwestowali w ostatnich latach 30 razy więcej, niż krajowe przedsiębiorstwa u zachodniego sąsiada. Pomimo tych danych, tendencja ekspansji polskich firm systematycznie rośnie. Popularnymi kierunkami rozwojowymi dla przedsiębiorców są m.in. Francja, Włochy, Wielka Brytania, Czechy czy Rosja – wartość krajowych towarów, które trafiły do tych państw w ubiegłym roku, wyniosła ponad 180 mld zł.


- Należy pamiętać, że każdy rynek ma swoją specyfikę. Zupełnie inaczej prowadzi się klienta w Polsce, w USA czy w Szwecji. Zderzenie kulturowe, klimatyczne i nowe doświadczenie, dają cenną wiedzę, którą warto zbierać i wykorzystywać przy tworzeniu nowych inicjatyw – komentuje Tomasz Gibas, prezes polskiej firmy Coders Center.

Zagraniczni klienci są w stanie zapłacić więcej

Wszystkie polskie firmy, które eksportują swoje produkty na zagraniczne rynki, pracują na wizerunek krajowej marki na całym świecie. Im więcej pierwszorzędnych produktów wytworzonych w Polsce czy usług oferowanych przez rodzime firmy trafia do konsumentów, tym ten wizerunek jest lepszy. Według eksperta, w przypadku firm działających na rynku infotechnologii, polscy klienci nabierają świadomości i coraz precyzyjniej potrafią określić swoje potrzeby odnośnie oferty konkretnej firmy. Jednak to klienci z zachodu mają większą wiedzę technologiczną, a do tego łatwiej im zaakceptować koszty licencji oprogramowania, która nie należy do najtańszych.

- Nie powiedziałbym, że wkraczanie na międzynarodowy rynek to problem, określiłbym to raczej jako wyzwanie, które sprawia przyjemność – dodaje Gibas.

Faktem jest to, że za nowatorskie rozwiązania, które wcześniej nie były dostępne na rynku, potencjalni nabywcy są w stanie zapłacić znacznie więcej. To cenna informacja dla firm, że powinny przykładać szczególną wagę do innowacyjności.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:
CERTYFIKAT WIARYGODNOŚCI, CZYLI BUDOWANIE ZAUFANIA W OCZACH KLIENTÓW

Jak pokazują ostatnie badania przeprowadzone przez Fundację Kronenberga, potencjał ekspansji zagranicznej polskich firm wzrasta, dlatego warto go teraz wykorzystać. Jakość polskich usług nie odbiega od międzynarodowych standardów, dlatego rodzime firmy powinny zapomnieć o kompleksie niższości. Co więcej, sądząc po rosnącej tendencji ekspansji polskich firm za granicą, coraz więcej przedsiębiorstw zdaje sobie z tego sprawę, odważnie wkracza na zagraniczne rynki i co najważniejsze – zajmuje na nich pionierskie pozycje.