Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy Prawo farmaceutyczne. Nowelizacja przewiduje, że prawo do uzyskania zezwolenia na prowadzenie apteki będzie miał farmaceuta posiadający prawo wykonywania zawodu i prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą.

-W świetle nowouchwalonych zmian, zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej będą mogli uzyskać farmaceuci posiadający prawo wykonywania zawodu, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, oraz spółki jawne lub partnerskie, których przedmiotem działalności jest wyłącznie prowadzenie aptek, i w których wspólnikami (partnerami) są wyłącznie farmaceuci posiadający prawo wykonywania zawodu- napisano w uzasadnieniu przygotowanym przez Kancelarię Prezydenta.
Zgodnie z nowymi zasadami, apteki będą musiały spełniać kryteria geograficzno-demograficzne. W przypadku powstawania nowych aptek będzie to 3 tys. mieszkańców w danej gminie przypadających na jedną aptekę, a odległość między sąsiadującymi placówkami wyniesie co najmniej 500 metrów. To kryterium nie będzie obowiązywało, jeśli farmaceuta otworzy nową aptekę w odległości 1 km od obecnie istniejącej.

Według organizacji pracodawców zmiany w prawie, mają charakter fragmentaryczny i tymczasowy. Są chaotycznym łataniem luk, nie zaś spójnym pomysłem na zdefiniowanie roli apteki, a także pracujących tam przedstawicieli zawodów medycznych w systemie opieki zdrowotnej w Polsce. Nie mają one nic wspólnego z podniesieniem poziomu bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków, lecz ich jedynym celem wydaje się być wyłącznie stopniowe wyeliminowanie konkurencji dla korporacji aptekarskiej.

„Apteka dla Aptekarza” zdaniem przeciwników ustawy, stanowi nieuzasadnioną ingerencję w konstytucyjnie chronione prawo własności i wolność działalności gospodarczej. Przedmiotowa ustawa ich zdaniem wprowadza również szereg innych niekorzystnych rozwiązań dla pacjentów czy polskich przedsiębiorców. Należy przypomnieć, że ustawa praktycznie uniemożliwia otwieranie nowych aptek, a także ogranicza możliwości ich dalszego rozwoju. Będzie to szczególnie dotkliwe dla polskich przedsiębiorców, do których należy przeszło 96 proc. aptek w Polsce. Takie rozwiązania doprowadzą także do ograniczenia konkurencji oraz wzrostu cen leków nierefundowanych i spadku ich dostępności dla pacjentów, co dodatkowo zostanie pogłębione przez zmiany dotyczące kształcenia oraz ograniczenia kompetencji techników farmaceutycznych.

Ponadto zmiany przewidziane w ustawie wzmocnią – dysponującą już dziś niezwykle szerokimi uprawnieniami – korporację aptekarską. Doprowadzi to do powstania swego rodzaju „superkorporacji” zawodowej, nieporównywalnie silniejszej niż inne samorządy zawodowe w Polsce. Członkowie władz tej korporacji, często sami prowadzący apteki, posiadający już teraz nadzór nad wykonywaniem zawodu (do czego samorząd został powołany), zyskają także bezpośredni wpływ na procesy rynkowe i staną się faktycznym regulatorem rynku.

Obejrzyj wideo:

60 Sekund Biznesu: Piotr Duda, NSZZ Solidarność- Młodzi muszą zwracać uwagę na formę zatrudnienia