Z apelem do wicepremiera Mateusza Morawieckiego o podjęcie działań przeciwdziałających wejściu w życie niekorzystnych dla wierzycieli, a w szczególności dla przedsiębiorców, zmian zaproponowanych przez resort sprawiedliwości a dotyczących egzekucji komorniczej zwrócili się przedsiębiorcy reprezentowani przez Konfederację Lewiatan.

- Oba projekty ustaw dotyczące egzekucji komorniczej, które wkrótce trafią pod obrady rządu, zdestabilizują system egzekucji i przyniosą wymierne straty państwu - zarówno finansowe dla budżetu, jak i wizerunkowe poprzez obniżenie wiarygodności w oczach inwestorów – mówi Krzysztof Kajda, radca prawny, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan.

Komornicy będą działać jeszcze gorzej

Wprowadzenie w życie tych przepisów spowoduje redukcję kosztów, w tym personelu w kancelariach komorniczych, zaniechanie inwestycji przez komorników, spadek skuteczności kancelarii w odzyskiwaniu długów, rezygnację z dochodzenia przez wierzycieli z roszczeń do pewnych kwot (w zależności od branży np. do kwoty 1 000 – 2 000 zł) i przerzucenie części kosztów na Skarb Państwa, redukcję zatrudnienia po stronie wierzycieli lub wzrost cen usług (w celu zniwelowania kosztów związanych ze „złym długiem”) oraz wydłużenie czasu dochodzenia roszczeń.

Kluczową zmianą proponowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości jest kolejne ograniczenie prawa wierzycieli do korzystania ze sprawnych i sprawdzonych komorników.

Pod koniec 2015 r. wprowadzono już limit spraw z wyboru dla komorników do 5 tys.; mniej niż 1 proc. komorników uzyskało w 2016 r. wskaźnik skuteczności powyżej 35 proc., który umożliwia skorzystanie z drugiego pułapu, tzn. z 10 tys. spraw, a zatem jako realnie obowiązujący należy uznać limit 5 tys. spraw.

Planowane jest kolejne ograniczenie możliwości wyboru do 2,5 tys. spraw oraz do obszaru sądu apelacyjnego. Preferowane mają być kancelarie małe i średnie, jako cechujące się najwyższą sprawnością i skutecznością w egzekucji. Niestety, projektodawca pomija w uzasadnieniu interes wierzycieli – tak, jakby nowe regulacje w ogóle ich nie dotyczyły.

Konfederacja Lewiatan uważa, że zmiana uderzy także w kancelarie średnie, a będzie korzystna jedynie dla kancelarii mikro, które mają minimalne koszty własne. Jednak bez środków na inwestycje kancelarie mikro nie będą w stanie zapewnić wierzycielom egzekwowania roszczeń na poziomie skuteczności, który dzisiaj gwarantują średnie. To będzie wymierna strata dla wszystkich wierzycieli.

Komornicy jak w epoce króla Ćwieczka

Inne zmiany, m.in. zmniejszające opłaty egzekucyjne czy obowiązek odprowadzania znacznej części przychodów przez komorników do Skarbu Państwa, będą uniemożliwiały komornikom zwiększanie wydatków na prowadzenie kancelarii, zatrudnianie pracowników w celu poprawy efektywności wobec wpływu nowych, innych niż dotychczasowe spraw.

Wśród wierzycieli (w szczególności masowych tj. z branży energetycznej, telekomunikacyjnej i finansowej) już pojawia się coraz większa trudność w znalezieniu komorników potrafiących bez zaległości obsłużyć dziesiątki lub setki drobnych spraw. Dla takich wierzycieli działalność windykacyjna jest poboczną i odnotowują oni ogromne straty wynikające z faktu, że złożone wnioski egzekucyjne do nich wracają (komornicy odmawiają przyjmowania spraw) i muszą poświęcać czas na selekcjonowanie regionalnych komorników działających sprawnie i w sposób nowoczesny. Problem ten po wprowadzeniu nowych przepisów będzie się jeszcze pogłębiał.

Całkowicie niezrozumiały jest także powrót do ograniczeń terytorialnych komorników. Nie uzasadnia tego w żaden sposób możliwość wizyty interesantów w kancelariach komorniczych, gdyż np. sprawę dłużnika mieszkającego w niedalekiej odległości od Warszawy, zgodnie z właściwością sądu apelacyjnego, będzie mógł prowadzić komornik z Suwałk, a nie będzie mógł prowadzić komornik z Warszawy lub okolic. Obecnie ponad 90% bieżących kontaktów z komornikami ze strony dłużników (nie licząc czynności terenowych komorników) odbywa się korespondencyjnie lub telefonicznie. Jeśli chodzi o podział terytorialny, to dużo bardziej zasadne wydawałoby się uwzględnienie podziału administracyjnego kraju na województwa.

Obejrzyj wideo:

Firmy rodzinne wciąż mają dużą przyszłość w Polsce