W ostatnich dniach kilka największych i najbardziej popularnych usług internetowych ucierpiało z powodu nieplanowanych przerw w działaniu. Brak dostępu do aplikacji Instagram i WhatsApp, a także serwisu muzycznego Spotify, rozwścieczył liczną grupę użytkowników, którzy w mediach społecznościowych nie szczędzili krytycznych komentarzy pod adresem gigantów cyfrowej rozrywki.

W dzisiejszym świecie biznes online jest coraz silniej zobligowany do zapewnienia dostępności usług w trybie ciągłym, przez okrągły rok, bez względu na porę dnia i strefę geograficzną. Współcześni konsumenci są coraz lepiej wyedukowani w kwestii usług cyfrowych. Za pośrednictwem urządzeń mobilnych mogą korzystać z nich niemal wszędzie i dla wielu z nich stało się to zupełnie naturalne. Dlatego domagają się nieprzerwanego dostępu do ulubionych aplikacji, serwisów i usług. Wśród nich są Instagram, WhatsApp i Spotify, z których w skali miesiąca łącznie korzystają blisko dwa miliardy użytkowników. Także różne gałęzie biznesu chętnie wykorzystują działające w czasie rzeczywistym platformy usług cyfrowych.

Na przykład do tego, by dotrzeć do klientów z przekazem reklamowym oraz innymi treściami – informacyjnymi, rozrywkowymi czy edukacyjnymi. Stąd również oczekiwania świata biznesu są takie, by te popularne aplikacje działały non stop.

- Choć kliku czy kilkunastogodzinne przestoje mogą wydawać się krótkotrwałe, ich konsekwencje zazwyczaj okazują się bardzo kosztowne, zarówno w wymiarze finansowym, jak też wizerunkowym. Z opracowania Veeam Availability Report 2017 wiemy, że nieplanowane przestoje w obszarze IT kosztują duże przedsiębiorstwo średnio 21,8 mln dol. rocznie. Niemniej istotny jest uszczerbek na reputacji, który trudno oszacować w kategoriach czysto pieniężnych. Przerwy w dostępności usług skutkują tym, że niemal połowa badanych przedsiębiorstw traci zaufanie klientów. Jednocześnie 40 proc. firm przyznaje, że awarie nadwątlają wizerunek marki, co negatywnie wpływa nie tylko na jej postrzeganie ale też zdolność do utrzymania klientów – tłumaczy Tomasz Krajewski, Veeam Software. - Pomimo, że duże firmy stopniowo modernizują swoje zaplecza IT, badanie Veeam wskazuje, że aż 82 proc. przedsiębiorstw wciąż zmaga się z tak zwanym „deficytem dostępności”, czyli różnicą między potrzebami użytkowników a możliwościami ich zaspokojenia przez dział IT. Wymagania użytkowników i obciążenie infrastruktury informatycznej rosną lawinowo, dlatego przedsiębiorstwa powinny priorytetowo potraktować kwestię zabezpieczenia dostępności swoich usług, by móc uniknąć kosztownych przestojów – dodaje ekspert.

Instagram, WhatsApp i Spotify opierają swoje działanie na wysoce skalowalnych i w dużej mierze odpornych na błędy mikrousługach, które umożliwiają dostarczanie finalnej usługi użytkownikom sieci. System ten nie jest jednak całkowicie odporny na zakłócenia skutkujące nieplanowanymi przerwami w pracy. Przestoje, jakich doświadczyli w ostatnich dniach giganci biznesu internetowego pokazują wręcz, że nawet najlepsze systemy IT, zarządzane przez największe firmy, mogą ucierpieć z powodu awarii. Niezależnie od tego, jak skalowalna, odporna i rozproszona jest architektura systemu, wszystko, co jest oparte na oprogramowaniu może potencjalnie odmówić działania.

Mając na uwadze wspomniane incydenty, nieodzowne dziś jest, aby przedsiębiorstwa bez względu na sektor i skalę działalności dysponowały planem gwarantowania stałej dostępności usług oraz ochrony i awaryjnego odzyskiwania danych. Jak pokazała natychmiastowa reakcja użytkowników, którzy za pośrednictwem Twittera masowo skarżyli się na przestoje w działaniu aplikacji, obecnie zdolność do utrzymania ciągłej dostępności usług w dużym stopniu decyduje o reputacji firmy.

Obejrzyj wideo:

Firmy rodzinne wciąż mają dużą przyszłość w Polsce