Według danych Krajowego Rejestru Długów przedsiębiorcy mają do odzyskania od swoich kontrahentów blisko 7 miliardów złotych. Jest to wartość faktur, których jak dotąd nie zapłaciło 229 tysięcy dłużników.

Statystycznie, każdy z dłużników nie zapłacił czterech faktur, a średni dług przypadający na jednego to 30,2 tys. zł. Rekordziści są wini znacznie więcej – najbardziej zadłużona firma, którą wpisano do KRD, zarejestrowana jest w województwie świętokrzyskim i nie zapłaciła swoim kontrahentom aż 60,5 mln. Najwięcej długów mają przedsiębiorcy z województw: mazowieckiego (1, 327 mld zł), śląskiego (974 mln zł) i wielkopolskiego (709 mln zł).

Jeśli podzielić wierzycieli pod względem liczby zatrudnionych osób, to największe kłopoty z odzyskaniem pieniędzy mają najmniejsze firmy, w których pracuje do 5 pracowników. Wartość wystawionych przez nie faktur, których klienci dotychczas nie uregulowali, to prawie 34 proc.

całego długu przedsiębiorstw. Niewiele mniejsze należności mają do odzyskania średnie przedsiębiorstwa, zatrudniające od 50 do 249 osób. One z kolei upominają się o zapłatę faktur na kwotę 2,07 mld zł.

– Trochę mniejsze kłopoty z otrzymaniem zapłaty mają firmy małe, ale i tak nie otrzymały one dotychczas 1,25 mld zł za sprzedane towary i usługi. To olbrzymie pieniądze. Dlatego od 2005 roku organizujemy co roku Wielkie Wiosenne Sprzątanie Długów, które ma pomóc zwłaszcza sektorowi MSP w odzyskaniu pieniędzy. Warto przejrzeć wystawione dotychczas faktury, policzyć jaka jest wartość tych, za które dotychczas nie dostaliśmy pieniędzy, co moglibyśmy za to kupić do firmy i upomnieć się o zapłatę. Chętnie pomożemy, zwłaszcza że wpisanie dłużnika do Krajowego Rejestru Długów działa na wielu z nich dyscyplinująco – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Tegoroczna edycja Wielkiego Wiosennego Sprzątania Długów to już 13. taka akcja w historii KRD. W poprzednich wzięło udział 63 381 przedsiębiorców, którzy dzięki wsparciu Krajowego Rejestru Długów odzyskali 1,9 miliarda złotych. Nadchodząca edycja jest pierwszą, którą wspólnie organizują KRD i Kaczmarski Inkasso.

- W tym roku obchodzimy 25-lecie istnienia, dlatego postanowiliśmy przyłączyć się do tej akcji. Zwłaszcza, że zdecydowana większość długów jest do odzyskania, pod warunkiem że nie zwleka się z upominaniem o swoje pieniądze w nieskończoność. Z doświadczenia wiemy, że największe szanse na sukces są wtedy, kiedy od upływu terminu płatności nie minęło więcej niż trzy miesiące – spłacalność takich zobowiązań sięga 72 proc. Wierzyciele nie muszą się również obawiać, że windykacja popsuje ich relacje z klientami, to mit który nie ma pokrycia w faktach – przekonuje Jakub Kostecki, prezes Zarządu Kaczmarski Inkasso.

Dochodzenie należności nie obciąża też w ostateczności wierzyciela. Od kwietnia 2013 roku obowiązuje ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, która pozwala na przerzucenie poniesionych kosztów windykacji na dłużnika.

O tym, jak dużym problemem dla przedsiębiorców są zatory płatnicze, świadczy też inicjatywa wicepremiera Mateusza Morawieckiego uchwalenia Pakietu wierzyciela – zbioru ustaw wspierających przedsiębiorców w odzyskiwaniu należności, które wejdą w życie jeszcze w tym roku.