W skali kraju bezrobocie zmalało. jednak patrząc na dane z regionów już tak kolorowo nie jest. Panuje nadal duże zróżnicowanie w liczbie ofert dostepnej pracy. Przykładowo w Wielkopolsce stopa bezrobocia wynosi obecnie 8,3 proc., a na Mazurach już 19,6proc.

Najnowsze dane GUS pokazują, że w pierwszej trójce najniższego bezrobocia w kraju utrzymuje się: Wielkopolska, Śląsk  i Mazowsze z niższą tylko o 0,1 pp. stopą bezrobocia od Małopolski, gdzie wskaźnik ten pozostał bez zmian w stosunku do stycznia i wyniósł 10,3 proc. (146,4 tys. osób). Najlepsza sytuacja jest oczywiście w większych miastach. Najmniej bez pracy jest  wśród mieszkańców Krakowa (5,4 proc.), następnie Nowego Sącza (9,4 proc.) i Tarnowa (10,1 proc.).   – W Krakowie, mimo niewielkiego wzrostu, stopa bezrobocia wyniosła 5,4 procent, przybyło niewiele ponad 2 tys.

nowych bezrobotnych. W Nowym Sączu i Tarnowie  sytuacja pozostała bez zmian, co oznacza niewielki napływ osób bezrobotnych, mniej niż 600 osób w każdym z miast – mówi Paweł Banczew menedżer operacyjny z firmy zajmującej się rekrutacją pracowników Ingeus.

W Małopolsce ogółem, ponad połowa osób bezrobotnych to kobiety i niestety jest to regułą w większości polskich powiatów i miast. Wyjątkiem  jest Kraków, powiat miechowski, myślenicki, nowotarski, proszowicki, wielicki i tatrzański, gdzie nieznacznie przeważają panowie.

– Patrząc na rozkład według grup w szczególnej sytuacji na rynku pracy, niepokojący jest stały  i  wysoki odsetek osób długotrwale bezrobotnych, czyli powyżej 12 miesięcy w przeciągu dwóch lat. W Małopolsce jest to aż 54,2 proc. wszystkich osób pozostających bez  pracy. Warto podkreślić również, że co piąty bezrobotny Małopolanin nie skończył jeszcze 25 roku życia - ocenia Paweł Banczew.

W skali kraju informacje na temat stopy bezrobocia i liczby dotkniętych nim osób przedstawiają się pozytywnie. Oficjalna stopa bezrobocia spadła do 12 proc. (1918,7 tys. osób, w tym 969 tys. kobiet), czyli tyle samo, co w styczniu br. i zdecydowanie mniej niż w lutym 2014 roku (13,9 proc.). W końcu lutego urzędy pracy w całej Polsce odnotowały 189,3 tys. nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Oznacza to, że napływ zmniejszył się w stosunku do stycznia, kiedy do urzędów pracy zawitało ponad 243 tys. nowych klientów. Wedle danych z gospodarki i prognoz Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej(MPiPS), sytuacja na polskim rynku pracy będzie się poprawiała. Pracodawcy mają inwestować w rozwój kadr i zatrudniać nowych pracowników, czego rezultatem ma być jednocyfrowa stopa bezrobocia już latem, a to za sprawą  ożywienia gospodarczego i programów rządowych aktywizujących bezrobotnych 50 +, młodych i rodziców.


- Dane za luty oznaczają ożywienie na rynku pracy, jednak silne regionalne zróżnicowanie również ma się dobrze

– ocenia Banczew  z Ingeus.

Z  informacji resortu pracy wynika, że  firmy chcą zatrudniać nowych pracowników. W lutym zgłosiły do odpowiednich urzędów ok. 95 tys. ofert. czyli blisko jedną trzecią więcej niż w styczniu. Liczba ofert najmocniej wzrosła w województwie świętokrzyskim - aż o 74 proc. W tym roku rząd zarezerwował na wsparcie osób szukających pracy 5,5 mld zł.