Przedłużony weekend majowy to najpopularniejszy wśród Polaków termin krótkich wypadów, na które w 2016 r. planowaliśmy wydać średnio 506 zł na osobę. Dla miłośników wiosennych wyjazdów, tegoroczne święta majowe układają się wyjątkowo korzystnie. Wystarczy wziąć 1 dzień urlopu we wtorek 2 maja, aby cieszyć się długim – aż 5-dniowym weekendem. Najwyższy więc czas, aby zacząć gromadzić oszczędności na wymarzoną majówkę.

Coraz częściej podejmujemy się wyzwania oszczędzania – z myślą o zakupie np. nowego samochodu czy w celu zgromadzenia wkładu własnego na zakup mieszkania. W przypadku oszczędzania na majówkę, sytuacja wydaje się o wiele prostsza. Po pierwsze – codziennym wyrzeczeniom przyświeca przyjemny cel – wymarzony wyjazd. Po drugie – do rozpoczęcia weekendu majowego pozostały dwa miesiące – czyli bardzo krótki okres, co minimalizuje ryzyko zniechęcenia i rezygnacji z przysłowiowego zaciskania pasa. Od czego więc zacząć?

Oszczędzaj i łap okazje

Aby zgromadzić oszczędności, wystarczy zwracać uwagę na wydawane przez nas codziennie małe kwoty. Nawet kilka złotych, które przeznaczamy codziennie na tzw. drobne przyjemności – np. kawę, szybkie przekąski na mieście czy przejazdy taksówkami, w skali miesiąca mogą przynieść oszczędności rzędu nawet kilkuset złotych. Ograniczmy więc niepotrzebny i często wręcz niekontrolowany odpływ pieniędzy z naszego portfela. Te drobne, ale regularnie odkładane sumy, skumulują się pod koniec miesiąca w naprawdę spore oszczędności.

Czytaj też:
Z usług gabinetów kosmetycznych korzystamy trzy razy rzadziej niż z salonów fryzjerskich. Co się zmienia w branży i kto na czym zarabia - sprawdź

Oszczędzanie to nie tylko powstrzymywanie się od wydawania pieniędzy, ale również znajdowanie okazji, dzięki którym możemy wydać mniej. Już na etapie planowania wyjazdu powinniśmy więc śledzić promocyjne oferty pojawiające się na internetowych wyszukiwarkach hoteli, połączeń czy stronach dedykowanych zakupom grupowym. Warto również korzystać z programów typu money back oferowanych przez banki. Polegają one na tym, że banki zwracają nam część poniesionych kosztów za wybrane rodzaje płatności kartą. Jeśli nasz program obejmuje np. kategorie rozrywka i rekreacja – kilkuprocentowy zwrot otrzymamy w zasadzie za wszystkie płatności związane z majówkowym wyjazdem – za hotel, bilety lotnicze/kolejowe, wypożyczenie łódki czy nawet te z restauracji i kawiarni.

Jeśli zgromadzone oszczędności trzymamy na bieżącym rachunku bankowym, pokusa wydania ich pod wpływem chwili może być niestety zbyt silna. Znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie regularne wpłacanie środków na otwarte w tym celu konto oszczędnościowe.

Manewry z domowym budżetem

– Rachunek oszczędnościowy to produkt łączący w sobie cechy zwykłego konta i lokaty terminowej. Jest idealnym rozwiązaniem dla wszystkich osób, które chcą oszczędzać, nawet niewielkie kwoty, ale nie mogą lub nie chcą określać czasu oszczędzania. Na rachunek oszczędnościowy możemy wpłacać dowolne kwoty i w dowolnym czasie. Sami również decydujemy, kiedy i jaką kwotę oszczędności wypłacimy. Są banki, które oferują na tym produkcie atrakcyjne oprocentowanie, często porównywalne z oprocentowaniem lokat - zgromadzone przez nas środki będą więc wypracowywać zysk, stopniowo powiększający kwotę naszych oszczędności. – mówi Agnieszka Mielniczuk, ekspert eurobanku ds. produktów oszczędnościowych.

Czytaj też:
Polacy nareszcie doceniają polskie piwo. Dzięki temu przybywa miejsc pracy i rosną dochody np. rolników. Sprawdź dlaczego polskie piwo wygrywa

Jeśli więc planujemy spędzić tegoroczną majówkę w wymarzonym miejscu, już teraz sprawdźmy dostępne oferty i podsumujmy koszty wyjazdu. A im wcześniej rozpoczniemy oszczędzanie z myślą o długim weekendzie, tym większe szanse na urlop już w maju. Jeśli jednak nie zdążymy z uzbieraniem odpowiedniej kwoty do maja – nic straconego – w 2017 roku czeka nas jeszcze kilka długich weekendów.