W ubiegłym roku Inspekcja Handlowa zakwestionowała 2,36 proc. skontrolowanych próbek paliw płynnych. Jest to nieznaczny spadek w stosunku do roku 2015, w którym po raz pierwszy odsetek nieprawidłowości spadł poniżej 3 proc. Zła jakość paliwa może wpływać na zwiększenie jego zużycia oraz na pogorszenie stanu technicznego silnika, tracimy więc na tym wszyscy.

W przeciwieństwie do ubiegłych lat, nieprawidłowości dotyczyły rzadziej benzyny (1,9 proc.) niż oleju napędowego (2,64 proc.). Największe nieprawidłowości dotyczą województwa mazowieckiego (4,1 proc. zbadanych próbek) , lubelskiego (4 proc.) i łódzkiego (3,51 proc.). Najlepsza sytuacja występuje w województwie lubuskim – niezakwestionowano w nim ani jednej próbki. – Stacje wybieramy losowo. Łącznie w 2016 roku sprawdziliśmy paliwa na ponad 900 stacjach – deklaruje prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Marek Niechciała.

– Poprawiła się jakość gazu LPG. Przeprowadzone w 2016 roku badania jakości wykazały nieprawidłowości w przypadku prawie 1,5 proc. próbek, natomiast w 2015 roku było to ponad 2,5 proc. – mówi prezes UOKiK.

– Od początku 2017 roku do 24 marca. kontrolerzy pobrali prawie 450 próbek paliw. W wyniku badań stwierdzono, wymagań jakościowych nie spełniło prawie 2,9 proc. próbek oleju napędowego i prawie 3,5 proc. benzyny. W przypadku gazu LPG do końca marca pobrano ponad sto próbek. Po zakończeniu badania stwierdzono, że 3,2 proc. nie spełnia wymagań – opowiada Niechciała.

– Naruszenia mogą wynikać z powodu samego składu produktu, bądź procesu dystrybucji. Na każdą porę roku przypadają również inne restrykcje i normy dotyczące paliw. Często jest tak, że właściciele stacji nie stosują się do nich, chcąc sprzedać pozostałości z poprzedniego okresu – opowiada analityk rynku paliw z firmy Reflex Urszula Cieślik.

Zła jakość paliwa może wpływać na zwiększenie jego zużycia oraz na pogorszenie stanu technicznego silnika, co może prowadzić bezpośrednio do awarii.

Obejrzyj wideo:

Klub fitness to wciąż świetny pomysł na biznes