Radni podjęli uchwałę dotyczącą Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Liczą na to, że to zablokuje sprzedaż spółki.

Rada miasta podjęła uchwałę dotyczącą Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, która ma zablokować wszelkie zamiary sprzedaży bądź wydzierżawienia udziałów w tej spółce Węglokoksowi. O tym, że PEC miały pójść w prywatne ręce, mówi się nie od dziś. I nie od dziś wywołuje to ogromną falę sprzeciwu.

CZYTAJCIE TEŻ:
Bytom: Protest przeciwko prywatyzacji PEC. Będzie referendum?

Sesja w sprawie sprzedaży PEC w Bytomiu z niespodzianką

Po raz pierwszy pomysł na sprzedaż spółki pojawił się jeszcze za kadencji prezydenta Piotra Koja. Wtedy ostatecznie do żadnej sprzedaży nie doszło i przez kilka lat pracownicy PEC mieli spokój. Temat wrócił jednak kilka lat temu, już za obecnego prezydenta Damiana Bartyli. Spółka miała pójść pod młotek już rok temu. Mówiło się właśnie o sprzedaży bądź dzierżawie udziałów w spółce.

W marcu 2016 roku miała odbyć się w tej sprawie nadzywczajna sesja rady miasta. Niestety, 12 radnych Bytomskiej Inicjatywy Społecznej praz jeden radny PiS nie przyszło na sesję, przez co nie było kworum. Wtedy radni opozycji chcieli wprowadzić uchwałę, która blokowałaby taki ruch miastu. Co prawda to się nie udało, ale temat na jakiś czas ucichł. Teraz do niego powrócono z dwóch powodów. Opozycja zyskała większość, a do tego niedawno odbyło się spotkanie prezydenta Bytomia oraz burmistrza Radzionkowa z przedstawicielami Węglokoksu, na którym bardzo wstępnie (ale co podkreślał prezydent Bartyla, bez konkretnych ofert) rozmawiano na temat ewentualnej sprzedaży PEC.

- A to mogłoby się skończyć dla mieszkańców naszego miasta kilkukrotną podwyżką cen ciepła - przestrzega Roman Poloczek, przewodniczący KM NSZZ Solidarność w PEC. - Ponadto my, jako pracownicy spółki, jesteśmy z nią bardzo zżyci. Przepracowaliśmy tu po kilkadziesiąt lat i część z nas chce tu doczekać emerytury - dodaje.

To oczywiście nie jedyne argumenty związkowców. Przede wszystkim zwracają oni uwagę na to, że PEC jest obecnie jedyną spółką w mieście, która nie generuje strat.

- Co prawda nie zarabiamy wielkich pieniędzy, ale mamy na bieżącą działalność z remontami i utrzymaniem sieci ciepłowniczej włącznie. Ponadto pozyskujemy pieniądze na inwestycje. Przecież dopiero co zrealizowaliśmy inwestycję na kwotę 120 mln zł, a teraz realizujemy kolejne podkreśla Poloczek.

Zobacz galerię

PEC właśnie otrzymał dotację w wysokości 16 mln zł na przebudowę i modernizację sieci ciepłowniczej. Całkowity koszt projektu to 46 mln zł, a inwestycja ma być zrealizowana do 2020 roku. W czasie dyskusji na sesji na temat przyszłości PEC tak prezydent Damian Bartyla, jak i radni BIS przekonywali, że nie było żadnej oferty sprzedaży spółki. Niemniej w czasie głosowania nad uchwałą tylko wstrzymali się od głosu.

ZOBACZ KONIECZNIE: NASZA RAMÓWKA
DZISIAJ POLECAMY PROGRAM KATARZYNY KAPUSTY Z CYKLU TU BYŁAM