Nie można tolerować bezradności ministrów w tej kwestii - mówił Krzysztof Gadowski, poseł Platformy Obywatelskiej. Chodzi o prace nad projektem ustawy ws. wypłaty deputatu węglowego emerytom i rencistom górniczym z budżetu państwa, które jak na razie stoją w miejscu. Parlamentarzyści zachęcają, aby górnicy wysyłali list do premier Beaty Szydło, apelując o przyspieszenie prac nad zmianą tych przepisów.

- To ostatnia chwila i ostatni moment, aby w budżecie roku 2018 zapisać wypłatę ekwiwalentu pieniężnego (z tytułu uprawnienia do otrzymywania węgla - przyp. red.). Tę ustawę musimy mieć najpóźniej zaraz po wakacjach - mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Krzysztof Gadowski, poseł Platformy Obywatelskiej.

Chodzi o prace nad projektem ustawy ws. wypłaty deputatu węglowego emerytom i rencistom górniczym z budżetu państwa.

W ten sposób zostałby uporządkowany system realizowania tego świadczenia, ponieważ część byłych pracowników kopalń deputatu została pozbawiona, gdy spółki szukały oszczędności, innym został zawieszony, a jeszcze inni go otrzymują - część z nich również z budżetu państwa.

CZYTAJCIE TEŻ:
Halo, pani premier! Na deputat czeka 235 tys. górników!

Przypomnijmy: prace nad tymi projektami (w liczbie mnogiej, ponieważ są dwa) rozpoczęły się ponad rok temu.

W czerwcu 2016 r. w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu, zgłoszonego w ramach inicjatywy obywatelskiej, pod którą podpisało się ponad 126 tys. osób. Dokument trafił do sejmowej komisji i na tym jak na razie prace stanęły.

Potem powstał projekt rządowy, opracowany przez Ministerstwo Energii oraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Według zapowiedzi - ma on zostać scalony z projektem obywatelskim i ma być z nim zbieżny w kluczowej kwestii: deputat ma być wypłacany uprawnionym z budżetu państwa.

CZYTAJCIE TEŻ:
Deputat węglowy: związkowcy apelują o przyspieszenie prac nad ustawą. Inaczej - manifestacja
Deputat węglowe albo protest. - Cicho już było - mówią związkowcy górniczy

Jak na razie ten projekt nie został przyjęty przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów, a musi być przez niego rekomendowany, by mógł trafić na posiedzenie rządu. Pod koniec maja Grzegorz Tobiszowski, wiceminister ds. energii wyrażał nadzieję, że rozstrzygnięcia dotyczące dalszego procedowania tego projektu poznamy do lipca. Tobiszowski początkiem czerwca wysłał pismo do KERM z prośbą o przyspieszenie prac nad tym projektem.

Apel ws. deputatów, adresowany do premier Beaty Szydło, przekazali w ubiegłym tygodniu przedstawiciele górniczych związków zawodowych. Sprawę postawili jasno: aby prace nad ustawą ruszą z miejsca, albo dojdzie do manifestacji.

Od poniedziałku (3 lipca) na stronie internetowej śląskiej Platformy Obywatelskiej pojawił się wzór listu. Parlamentarzyści PO zachęcają górników, aby wysyłać go do szefowej rządu.

CZYTAJCIE TEŻ:
Deputat węglowy dla emerytów: Emeryci górniczy się burzą
Deputat węglowy dla emerytów: czy rząd gra na czas?

„Zwracam się do Pani Premier, jako były górnik, z prośbą o jak najszybsze podjęcie działań przyspieszających powstanie ustawy umożliwiającej nam, byłym pracownikom górniczym, wypłaty ekwiwalentu pieniężnego z tytułu prawa do bezpłatnego węgla dla emerytów i rencistów przedsiębiorstw górniczych już w 2018 roku " - tak rozpoczyna się przygotowane pismo.

Uprawnienie do otrzymania deputatu węglowego dotyczy ok. 235 tys. byłych pracowników kopalń. Szacunkowy koszt wypłaty tego świadczenia z budżetu państwa może wynieść ok. 400 mln zł rocznie.

"Na Forum". Emeryci walczą o deputaty - zobacz wideo: