Kupcy w Czeladzi nie chcą kolejnego marketu, który zagraża ich biznesom. Burmistrz proponuje kompromis: market i... nowoczesne targowisko.

W niewielkiej Czeladzi jest aż siedem marketów i ogromne centrum handlowe M1. Wkrótce ma powstać kolejny market w pobliżu stacji benzynowej przy ulicy Grodzieckiej. Te plany nie podobają się kupcom, którzy w pobliżu oferują swoje produkty na targowisku. Obawiają się, że kolejny market może wykończyć ich biznes.   Sprzedają w starych metalowych budkach, które stawiano w 1992 roku. Zamiast marketu woleliby, by miasto zainwestowało w infrastrukturę na targowisku. Burmistrz Czeladzi Zbigniew Szaleniec zapowiada rozmowy.

Stowarzyszenie Kupców "Centrum" wspólnie z właścicielami małych sklepów zwrócili się do burmistrza i radnych z pismem, w którym wyrażają swój protest przeciwko budowie kolejnego marketu. Mają nadzieję, że będą mogli przedstawić swoje zdanie na najbliższej sesji Rady Miejskiej. - Chcemy przebudować targowisko, natomiast przez ostatnie 12 lat nie możemy dojść do porozumienia z urzędem. Chcemy, żeby nam przygotowali miejsce, resztę zrobimy sami - tłumaczy Mariusz Siwek, prezes Stowarzyszenia Kupców "Centrum".

Zmieniliśmy zdanie
Na początku rzeczywiście byliśmy gotowi przystać na koncepcję powstania targowiska przy Kauflandzie, który ma się tutaj wybudować. Ale nie interesuje nas następny market w Czeladzi. Nie potrzeba kolejnego takiego sklepu - dodaje.

Niestety klamka już zapadła i market przy Grodzieckiej  i tak powstanie. Zbigniew Szaleniec już zapowiedział, że nie będzie przeszkadzał tej inwestycji, bo chce zachować ciągłość decyzji władzy. Z kupcami jednak chce rozmawiać, ma dla nich nawet kilka propozycji.

Będą dwa w jednym?
Chciałbym do końca przyszłego roku zlikwidować obecny stan - mówi Zbigniew Szaleniec, burmistrz Czeladzi. - Mamy kilka koncepcji. Jedną z nich jest postawienie nowoczesnego targowiska w centrum. Wtedy to drugie targowisko zostałoby przeniesione także w to miejsce. Muszę pogodzić funkcjonujące obecnie w mieście dwa takie obiekty. Chciałbym podzielić to targowisko na część zamkniętą, gdzie byłyby budki, i na część otwartą - takie typowe otwarte targowisko dla tych, którzy przyjeżdżają do Czeladzi sprzedawać dwa razy w tygodniu. I taki właśnie obiekt chciałbym wybudować za Kauflandem. Mam nadzieję, że przekonam kupców do tej koncepcji - dodaje burmistrz Czeladzi.