Na naszą skrzynkę trafił alarmujący mail od pracowników sieci "Praktiker" w Bytomiu oraz Zabrzu. - Pracownicy nie otrzymują pensji, a składki ZUS nie są odprowadzane od paru miesięcy - napisali. Sprawą zajmuje się już Okręgowy Inspektorat Pracy w Katowicach.

- Ja i współpracownicy sklepu Praktiker, na ul. Strzelców Bytomskich 96, nie otrzymaliśmy wynagrodzeń za miesiąc kwiecień. (...) Na obecną chwilę nadal pracujemy i wpisujemy się na listę obecności do momentu jak nie zostanie ogłoszona upadłość i otrzymamy świadectwa pracy. Podobna sytuacja miała miejsce w sklepie Praktiker w Zabrzu - pisze w mailu do naszej redakcji jedne z pracowników. - Pracownicy nie otrzymują pensji, a składki ZUS nie są odprowadzane od paru miesięcy. Dodam, że nie wiadomo co będzie z odprawami dla pracowników - to kolejna wiadomość, jaką otrzymaliśmy w tej sprawie.

Sprawą zajmuje się już Okręgowy Inspektorat Pracy w Katowicach.

- Dochodzą do nas takie sygnały, to sprawa z ostatniej chwili. Rozpoczęliśmy już procedurę sprawdzającą - mówi Dariusz Natkaniec, p.o. zastępcy dyrektora Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach ds. prawno-organizacyjnych, który dodaje, że niewykluczone, że już w okolicach wtorku można spodziewać się więcej konkretnych informacji w tej sprawie. Na razie nie wiadomo m.in.,, jak duża jest skala tego problemu.

Przypomnijmy: pierwszy sklep sieci "Praktiker" w Polsce powstał 1997 roku w Jankach pod Warszawą. W 2001 działało już 12 marketów, m.in. w: Czeladzi, Katowicach, Bytomiu, Częstochowie, Zabrzu.

W roku 2013 Praktiker Polska zostaje wykupiony przez polskiego inwestora i staje się rodzinną firmą z krajowym kapitałem, zaś w Niemczech - upada. Od 3 listopada 2016 roku polska firma znajduje się w postępowaniu sanacyjnym. Jak przekonują przedstawiciele Praktikera: W postępowaniu sanacyjnym chodzi o uzdrowienie firmy, a nie jej likwidację. Niestety. Nie wszystkie sklepy - także w naszym województwie - nie udało się uratować.

O stanowisku w tej sprawie poprosiliśmy przedstawicieli firmy Praktiker Polska. Oto odpowiedź jaką otrzymaliśmy. Publikujemy ją w całości:

"Praktiker Polska Sp. z o.o. informuje, iż w związku z niedopuszczalną, zdaniem Zarządcy, egzekucją komorniczą na zlecenie naszego największego wynajmującego, której skutkiem jest zablokowanie działalności handlowej 9 z 13 marketów dalsza realizacja planu restrukturyzacyjnego stała się niemożliwa. (markety w Zabrzu i Bytomiu to jedne z tych zajętych przez komornika).

Drastyczne zmniejszenie liczby placówek handlowych spowodowało, że firma straciła płynność finansową. Zgodnie z obowiązującym prawem restrukturyzacyjnym i zaistniałą sytuacją, Zarządca złożył stosowny wniosek do Sędziego Komisarza. Sąd na jego podstawie umorzył postępowanie sanacyjne (obwieszczenie Monitorze Sądownym i Gospodarczym z dnia 26.04.2017). Praktiker Polska wielokrotnie podkreślał, że według nowego prawa restrukturyzacyjnego podjęte działania są niedopuszczalne, co potwierdzają Sądy w uzasadnieniach wydanych orzeczeń. Niestety Spółka nadal oczekuje na rozpoznanie kluczowych skarg.

Pomimo trudnej sytuacji i zablokowania sprzedaży w aż 9 lokalizacjach spółka dotychczas regulowała zobowiązania względem pracowników.

W zaistniałych obecnie okolicznościach część pracowników nie mogła otrzymać wynagrodzenia za kwiecień. Pomimo umorzenia postępowania sanacyjnego Zarządca podejmuje wszelkie działania, by podtrzymać działanie przedsiębiorstwa w obecnym wymiarze i zabezpieczyć środki na obsługę ewentualnego postępowania upadłościowego" - napisał Zespół Praktiker Polska.