Dramatyczna sytuacja pracowników Praktikera w Zabrzu. Sklep został zamknięty, ale pracownicy są jeszcze formalnie zatrudnieni. Pensji jednak nie dostają.

Solidarność z Praktiker Polska zaapelowała do minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej o interwencję w sprawie dramatycznej sytuacji w firmie. Pracownicy nie otrzymali wynagrodzeń za kwiecień. Nie dostali też wypowiedzeń i świadectw pracy, bez których nie mogą szukać nowego zatrudnienia. Z zarządem firmy nie mają żadnego kontaktu.

Co ciekawe pracownicy Praktikera w Zabrzu, który znajdował się przy ulicy Szkubacza 1 cały czas chodzą do pracy i podpisują listę obecności, dopóki nie zostanie ogłoszona upadłość firmy. Podobną sytuację mają pracownicy z innych miast, w których Praktiker został zamknięty

– Żyjemy w ciągłej niepewności. Nie wiemy, czy w ogóle dostaniemy zaległe pensje. Nie możemy szukać nowej pracy. Sprawa dotyczy ponad 500 pracowników. W wielu przypadkach są to jedyni żywiciele rodzin, matki samotnie wychowujące dzieci – mówi Mariusz Włodarczyk, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność Pracowników Praktiker Polska.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Praktiker nie płaci pracownikom. Związkowcy apelują do ministerstwa
Pracownicy Praktikera bez pensji i opłaconych składek ZUS

Pracownicy liczą, że zaangażowanie resortu pracy pozwoli jak najszybciej wyjaśnić ich sytuację. - Apelujemy do Pani Minister o objęcie specjalnym nadzorem przez podległe Pani instytucje sytuacji w Praktiker Polska. Zaangażowanie Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej byłoby dla pracowników Praktiker Polska i ich rodzin gwarancją tego, że ich prawa będą respektowane oraz pozwoliłoby uniknąć eskalacji niepokojów społecznych w spółce – czytamy w piśmie skierowanym przez Solidarność z Praktiker Polska do minister Rafalskiej.
Zobacz galerię
ZOBACZ KONIECZNIE: NASZA RAMÓWKA
DZISIAJ POLECAMY PROGRAM NA FORUM