W naszym kraju prężnie działają organizacje skupiające przedsiębiorców. Jednak problem polega na tym, że szefowie naszych firm nie chcą się zrzeszać.

- Można mówić o umiarkowanej chęci zrzeszania się - twierdzi Anna Karaszewska, dyrektor Departamentu Rozwoju Organizacji w Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”. - Przedsiębiorcy, zwłaszcza mali i średni, nie wierzą, że mogą - a mogą - mieć wpływ na to, co dzieje się w prawie gospodarczym. Naprawdę, dużo zależy od ich aktywności. Zresztą, tak jest w wielu krajach. PKPP „Lewiatan” istnieje od 10 lat. Reprezentuje przedsiębiorców wobec instytucji odpowiadających za tworzenie prawa. Eksperci pomagają im rozwiązywać problemy dotyczące m.in. prawa pracy, podatków i emerytur pomostowych.

Organizacja ma swoje biuro w Brukseli, gdzie przemawia w imieniu szefów europejskich firm.

Business Centre Club jest dłużej na rynku, od 1992 roku. Uczestnicy naszego klubu są świadomi jego prestiżu - podkreśla Arkadiusz Protas, rzecznik BCC. - W ramach opłaty członkowskiej oferujemy im bogaty pakiet usług, m.in. odzyskiwanie należności, szkolenia, wywiad gospodarczy, polisy bezpieczeństwa, różne porady prawne. Powodzeniem cieszą się coroczne nagrody „Lider Polskiego Biznesu” i ”Złoty Medalal Europejski”. Natomiast Konfederacja Pracodawców Polskich jest największą i najstarszą organizacją pracodawców w Polsce.

Powstała w 1989 roku. Wywiera wpływ na władze publiczne wszystkich szczebli, tak, aby głos pracodawców miał znaczenie przy podejmowaniu decyzji o przyszłości naszego kraju. Prezesi: PKPP „Lewiatan” - Henryka Bochniarz, BCC - Marek Goliszewski, KPP - Andrzej Malinowski