Ciężki – mówił o klimacie wczorajszych rozmów Szczepan Kasiński z WZZ Sierpień 80 w Katowickim Holdingu Węglowym. Wczoraj w siedzibie Polskiej Grupy Górniczej odbyło się pierwsze wspólne spotkanie zarządów i związków zawodowych z obu spółek oraz ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i jego zastępcy – Grzegorza Tobiszowskiego na temat fuzji PGG i KHW. – Końcowego porozumienia nie uzyskaliśmy – mówił po zakończeniu negocjacji minister. Chociaż przed wejściem na salę miał nadzieję, że uda się wczoraj parafować wstępne porozumienie.

Spotkanie trwało ok. 5 godzin, ale wspólne rozmowy – dwie. Gdy pojawiła się kolejna wersja warunków przejścia górników z KHW do Polskiej Grupy Górniczej, związkowcy z PGG opuścili salę. Bo formalnie nie są stroną porozumienia, ale oczekują, że gwarancje dla pracowników PGG zostaną zawarte w aneksie do fuzji. Dziś ma powstać jego projekt. Zgodnie z założeniami,fuzja ma nastąpić do 1 kwietnia.

- Będziemy te rozmowy kontynuowali - mówił wczoraj w Polskiej Grupie Górniczej Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

Mimo że wczorajsze spotkanie rozpoczęło się dość optymistycznie, to zostało ono przerwane. Minister Tchórzewski przed wejściem na salę mówił, że liczy na parafowanie wstępnego porozumienia. Podkreślał jednocześnie, że dokument ten powinien zostać podpisany jak najszybciej, bowiem w marcu trzeba zakończyć negocjacje z bankami, czyli posiadaczami obligacji KHW.

CZYTAJCIE TEŻ:
Fuzja z PGG na Prima Aprilis
Solidarność z PGG za „czternastkami"

- Główne ustalenia będą musiały odbyć się z udziałem strony finansowej - mówił minister. Dodajmy, że zadłużenie KHW z tytułu wyemitowanych obligacji wynosi ok. 1,2 mld zł.

Trzecim etapem sfinalizowania tej wielkiej fuzji jest uzyskanie akceptacji Komisji Europejskiej, że wdrożony program ratunkowy jest zgodny z prawem Unii Europejskiej.

Szczepan Kasiński z WZZ Sierpień 80 w KHW również dość optymistycznie wchodził na rozmowy.

Protest górników pod siedzibą Katowickiego Holdingu Węglowego

- Z tego, co pamiętam, wszystkie ważniejsze szczegóły zostały dograne - mówił przed wejściem na salę i zaznaczał, że jeśli na stole pojawi się ta sama treść porozumienia, która została już uzgodniona, to on nie ma do niego zastrzeżeń.

Tak się jednak nie stało.
CZYTAJCIE DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE