Nie żyje Tadeusz Chmielewski, reżyser "Nie lubię...

    Nie żyje Tadeusz Chmielewski, reżyser "Nie lubię poniedziałku", "Jak rozpętałem II Wojnę Światową"

    KD

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Tadeusz Chmielewski (1927-2016)
    1/6
    przejdź do galerii

    Tadeusz Chmielewski (1927-2016)

    W niedzielę, 4 grudnia, w wieku 89 lat zmarł Tadeusz Chmielewski, wybitny reżyser, scenarzysta, producent filmowy. Twórca takich filmów jak "Wiosna panie sierżancie", "Nie lubię poniedziałku" czy "Jak rozpętałem II wojnę światową" - na swojej stronie internetowej poinformowało Stowarzyszenie Filmowców Polskich.
    Filmy Tadeusza Chmielewskiego większości z nas towarzyszyły od najmłodszych lat. Jak podkreślają pracownicy SFO, jego trzyczęściowa farsa "Jak rozpętałem II wojnę światową" należy do najchętniej oglądanych polskich filmów. Ale jego filmoteka była pełna kultowych komedii, które śmieszą do dziś: "Gdzie jest generał…", "Pieczone gołąbki", "Nie lubię poniedziałku", "Wiosna panie sierżancie".



    Chmielewski urodził się 7 czerwca 1927 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Ukończył Wydział Reżyserii PWSF w Łodzi. Debiutował w 1957 roku filmem "Ewa chce spać". W 1987 roku został nagrodzony Srebrnymi Lwami Gdańskimi za adaptację prozy Stefana Żeromskiego "Wierna rzeka". W 2010 roku został wyróżniony Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Rok później przyznano mu nagrodą "Orła" w kategorii "Za osiągnięcia życiowe". Zaś w ubiegłym roku otrzymał Platynowe Lwy na Festiwalu Filmowym w Gdyni za całokształt twórczości.

    - Chmielewski jak chyba nikt inny w naszym kinie łączy socjologiczną obserwację, komediowy warsztat i poetycką wrażliwość - mówił dyrektor artystyczny Festiwalu Filmowego w Gdyni Michał Oleszczyk podczas wręczania mu nagrody w 2015.

    Jak piszą jego koledzy z SFP, jako jeden z nielicznych reżyserów zaczął realizować filmy na podstawie własnych scenariuszy, w okresie, w którym główną inspiracją dla filmowców były utwory literackie.



    Był autorem scenariuszy do filmów innych reżyserów: "Pełnia nad głowami" (reż. Andrzej Czekalski, 1974) i "U Pana Boga za piecem" (reż. Jacek Bromski, 1998, pod pseudonimem Zofia Miller). Chmielewski aktywnie działał na rzecz środowiska filmowego. "W latach 1983-87 był wiceprezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich, w latach 1984-2009 pełnił funkcję dyrektora Zespołu, a następnie Studia Filmowego "Oko", w którym powstały m.in. słynne filmy Andrzeja Barańskiego, Jacka Bromskiego, Wojciecha Wójcika, Marka Piestraka, Stanisława Jędryki czy Doroty Kędzierzawskiej. Był członkiem Komitetu Kinematografii, należał do Polskiej Akademii Filmowe " - czytamy na stronie SFP.


    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Odchodzą mistrzowie...

      tubylec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Tylko kto ich teraz zastąpi?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Taki nasz los

      Boerin (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      ze,przychodzi kolej , aby opuścić naszych bliskich i kochanych,krewnych czy znajomych.Po głównym bohaterze najpopularniejszego filmu,odchodzi sam twórca tego filmu.Praktycznie znam każdy jego film....rozwiń całość

      ze,przychodzi kolej , aby opuścić naszych bliskich i kochanych,krewnych czy znajomych.Po głównym bohaterze najpopularniejszego filmu,odchodzi sam twórca tego filmu.Praktycznie znam każdy jego film. Dzięki panie Tadeuszu za te wszystkie wspaniałe filmy,które zrobił pan z dużym poczuciem humoru.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama