Zdaniem ekspertów nie ma czegoś takiego jak mózg kobiety i mężczyzny. Przez lata mieliśmy do czynienia z mitem, iż jest inaczej. Wyniki najnowszych badań naukowych nie pozostawiają wątpliwości: mózgi obu płci nie różnią się.

Mózgi kobiet i mężczyzn się nie różnią. Czas zapomnieć o starych jak świat mitach. To juz pewne.

Mózgi nowonarodzonych chłopca i dziewczynki są bardzo podobne. Dlaczego zatem - przytoczmy popularny kawał - mózg mężczyzny jest droższy od mózgu kobiety? Bo tego pierwszego nigdy nie używano. Kumacie? Ha ha!

Fakt. Dowcip jest wyjątkowo kiepski. Jak zresztą wszystkie „zabawne” plakaty mówiące, że mózg kobiety przepełniają takie pojęcia jak „czekolada”, „ploteczki” czy „zakupy”, a mężczyzny - „piwo”, „sporty” i „seks”.

Jednak cała branża w bardzo poważnym stopniu polega na wciskaniu nam, że mózgi kobiecy i męski są inaczej uzwojowane. To dlatego wydajemy kasę na zabawki przeznaczone dla danej płci, kartki z życzeniami, poradniki wszelkiej maści i płodzimy jeden za drugim sitkomy. Dlatego też wydany w 1992 roku humorystyczny poradnik Johna Graya „Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus” jest jedną ze stu najlepiej sprzedających się książek w historii.

I co? Okazuje się, że mamy do czynienia z nonsensem - oczywistym mitem. Wyniki ostatnich naukowych badań tematu wskazują, że teoria głosząca, iż mózgi obu płci się różnią nie ma żadnych podstaw. „Neurobzdura” jakoby płcie były aż tak [sobie] obce, że właściwie mogą być z różnych planet, to iluzja oparta na chętnie przywoływanej, ale fałszywej przesłance. W rzeczywistości eksperci twierdzą nawet, że nie ma „czegoś” takiego jak mózg kobiety i mózg mężczyzny.

Jednym z gości wrześniowego British Science Festival będzie profesorka neuronauki poznawczej w Aston University Gina Rippon. Słuchacze dowiedzą się od niej, że przełomowe odkrycia, jakich dokonano w nauce o mózgu w XXI wieku, zmuszają do poważnego przemyślenia na nowo kwestii badań nad różnicami płci.

- Najnowsze odkrycia dowodzą bowiem, że wszyscy stanowimy część spektrum. Dlatego podział na dwie kategorie przynosi wprowadzające w błąd rezultaty. Podczas festiwalu będę mówić o nowych dowodach wskazujących, że nasze mózgi i zachowania stanowią mozaikę różnych cech charakterystycznych. I że nie istnieje coś takiego jak [oddzielny] mózg kobiety i mózg mężczyzny - mówi Rippon.

W istocie badaczka zapyta, czy przypadkiem nie spędziliśmy całych dekad badając dwie oddzielne grupy, które w rzeczywistości wcale się nie różnią. A nawet może nie sposób uznać je za odmienne? Mózgów - twierdzi profesorka - nie można przecież posegregować w odpowiednie „pudełka”.

Wszystko to może okazać się kiepską wiadomością dla Reese Witherspoon, która ma właśnie zagrać w filmie ze scenariuszem opartym na bestsellerze Graya. Zaleca on jak wiadomo kobietom, by pozwalały mężczyznom wycofywać się do ich „męskich jaskiń”. Same mogą w tym czasie robić zakupy lub brać „kąpiel z bąbelkami”. Teraz możecie panie głośno walić w ściany jaskiń. Ten nowy sposób myślenia występuje też przeciw treści i naturze wielu książek naukowych, których celem jest pokazanie jak w różny od mężczyzn sposób kobiety używają swoich mózgów. I jak różny dzięki temu odnotowujemy w nich poziom kortyzolu i dopaminy. Ergo - kobiety „silniej niż mężczyźni przeżywają stres związany z konfliktami emocjonalnymi”.