Pierwszy na Dolnym Śląsku bank mleka kobiecego otwarto pod koniec grudnia 2016 roku. Od tego czasu kobiety praktycznie stoją w kolejkach, by oddać swoje mleko, przyznaje dr Matylda Czosnykowska-Łukacka, koordynatorka banku mleka.

100 litrów mleka czeka

- Część kobiet, które oddają mleko do banku, to pacjentki naszego szpitala, ale dwa lub trzy razy w tygodniu przychodzą panie, które mają nadwyżki pokarmu i pragną się nim podzielić. Zainteresowanie jest tak duże, że musieliśmy dokupić nową zamrażarkę - cieszy się pani Matylda, ale też dodaje, że niektóre pacjentki muszą czekać w kolejce, gdyż jest aż tyle chętnych.

Obecnie w banku mleka znajduje się prawie 100 litrów mleka w buteleczkach o pojemności 50 ml lub 130 ml. Mleko trafia przede wszystkim do wcześniaków, a także noworodków przebywających na intensywnej terapii czy tych, których mamy nie mają jeszcze laktacji. Mleko kobiece jest drugim pokarmem z wyboru zaraz po mleku własnej mamy, zalecanym w żywieniu noworodków.

Od stycznia przy ul. Borowskiej wykorzystano już 90 litrów mleka kobiecego. - Czasem zdarza się, że przez dwa tygodnie nie potrzeba mleka, a czasem jest tak, że w ciągu jednego weekendu schodzi nam 3 litry mleka - przyznaje Czosnykowska-Łukacka.

Chcą się dzielić z innymi szpitalami

Po sześciu miesiącach od rozpoczęcia działalności szpital przy ul. Borowskiej zdecydował, że będzie się dzielił mlekiem z innymi szpitalami. Jak mówi koordynatorka banku mleka z ul. Borowskiej, chętni już - to szpital w Wałbrzychu. - Szpital w Wałbrzychu był zainteresowany mlekiem z naszego banku już od początku. Zadeklarowali, że potrzebują ok. 3 litrów mleka miesięcznie. Wygląda to tak, że my przygotowujemy mleko, a szpital w specjalnej lodówce je zabiera, a potem u siebie na miejscu je rozmraża.

ZOBACZ TAKŻE: JAKIE SĄ ZALETY KARMIENIA PIERSIĄ?

Jedna buteleczka mleka nie jest rozmrażana tylko dla jednego dziecka, lecz jest rozlewana do strzykawek i podawana wszystkim dzieciom, które tego mleka potrzebują. Mleko z butelki musi być rozdysponowane maksymalnie w 4 godziny. Po tym czasie niewykorzystana partia mleka z jednej butelki musi zostać zutylizowana. Mleko przed ponownym zamrożeniem zostaje poddane procesowi pasteryzacji, w celu zabicia wszystkich drobnoustrojów - zarówno bakterii, jak i wirusów. Od tego momentu musi być zużyte w ciągu trzech miesięcy, jednak dr Matylda Czosnykowska-Łukacka zauważa, że jeszcze butelka z mlekiem nigdy tyle nie czekała. - Buteleczki schodzą maksymalnie w ciągu miesiąca od zamrożenia - dodaje.

Jak oddać mleku do banku mleka?
Najpierw należy zgłosić się do szpitala na oddział neonatologii, przy którym działa bank mleka. Potem trzeba przejść badania kontrolne i w przypadku braku dyskwalifikacji można już bez przeszkód zostać dawczynią. Kurier raz w tygodniu przyjeżdża do dawczyni po mleko i transportuje je do szpitala. Potem jest ono pasteryzowane w temperaturze 62,5 stopni Celsjusza i zamrażane.

Istotne są tu warunki, w których przechowuje się mleko. Służą do tego specjalne buteleczki (o pojemności 50 i 130 ml. Mleko musi też, zarówno przed, jak i po pasteryzacji, przebywać w zamrażarce w temperaturze -20 stopni Celsjusza.

Bank mleka w szpitalu przy ul. Borowskiej jest pierwszym takim bankiem na Dolnym Śląsku i siódmym w Polsce.