Upał nie upał, nie zapominajmy, że jesteśmy w mieście. I pewne reguły w ubiorze obowiązują. Lublinianki to wiedzą, ale panowie mają problem. Muszą np. zapomnieć o noszeniu koszuli z krótkim rękawem do marynarki i krawata.

Obrazek z czwartku, deptak, temperatura sięga 28 stopni Celsjusza. Właśnie wyrusza pielgrzymka do Częstochowy, której przygląda się starszy pan. Ma na sobie skarpety, sandały, długie, materiałowe, czarne spodnie i granatowy polar. Rozpięty, spod którego świeci nagi blady tors.

Ograniczony dostęp do treści - pozostało jeszcze 94%

Załóż konto i czytaj!

0 zł za testowy dostęp na 90 dni

Po wykupieniu otrzymasz pełen dostęp do wszystkich płatnych treści serwisów regionalnych Polska Press Grupy.

Uzyskaj bezpłatny dostęp

Masz dostęp? Zaloguj się