Mają dopiero po pięć lat a uczą się empatii wobec innych. Zdecydowały się na ścięcie włosów. Były do pasa, teraz są do ramion. Im włosy przecież odrosną a osoby z chorobą nowotworową potrzebują peruk. Każdy może wziąć przykład z tych dziewczynek.

- Miały włosy do pasa. Teraz sięgają im do ramion. Opowiadają wszystkim, że oddały swoje ścięte włosy chorym. Jestem z nich dumna - nie kryje Justyna Sobierajska, mama pięcioletnich bliźniaczek Aleksandry i Wioletty.

Zrobić więcej

- W dzisiejszych czasach nie jest łatwo nauczyć dzieci empatii. Tyle jest w dzieciach i ich rodzicach złości i zazdrości - zauważa nie bez smutku pani Justyna - Już dawno postanowiłam, że postaram się nauczyć moje dzieci pomocy innym. Nauczyć je, by doceniały to, co mają, bo są ludzie chorzy a cieszą się każdym dniem. Otaczają nas też dzieci, które nie mają zabawek a pomimo tego są wciąż uśmiechnięte.

Zobacz także: Oświadczenie 500 plus: milion z prostytucji i przestępstw

Jak podkreśla pani Justyna w związku z tymi przemyśleniami, po wieczornych rozmowach z dziewczynkami stwierdziły wspólnie, że chcą w jakiś konkretny sposób pomóc chorym. I dziewczynki zadecydowały, że wezmą udział w akcji Rak’n’Roll. Postanowiły oddać swoje włosy na perukę dla osób cierpiących na nowotwory. Pomimo łez dziadków i taty zdecydowały się na tak odważny krok!

- Chciałabym zainspirować innych rodziców do działania i uczenia swoich dzieci empatii i chęci pomocy innym- zaznacza pani Justyna.

Zobacz także: Imprezy w Toruniu. Muzeum Okręgowe zaprasza na warsztaty i pokazy

Były przekonane

Mama bliźniaczek wspomina, jak pomysł się narodził. Czytała artykuł na temat Fundacji Rak’nRoll” i o jednym z jej projektów „Daj Włos”. Dziewczynki bardzo się zainteresowały, pytały o szczegóły. Ciekawe były, czy one też mogą oddać włosy z przeznaczeniem na peruki dla chorych. Mama przytaknęła. Po kilku dniach, gdy myślała, że córki już nie pamiętają tej rozmowy, wróciły do tematu. Były przekonane, że chcą to zrobić. - Zaproponowałam, że jeśli tak, to je zapiszę. Znalazłam salon fryzjerski, który współpracuje z Fundacją Rak’n’Roll. Wyznaczono trzytygodniowy termin wizyty. A one nie mogły się już doczekać, kiedy to będzie. Cały czas nie miały cienia wątpliwości - dodaje pani Justyna.

Teraz wygodniej

Ola i Wiola, to bliźniaczki dwujajowe. Jedna jest jasną blondyneczką, druga ma włosy ciemnoblond. Włosy hodowały od drugiego roku życia. Sięgały im do pasa.

W tym dniu przyszły z mamą do Studia Fryzjerskiego Oli Dubiel. Pierwsza na fotelu usiadła Ola. Wioletka czekała. Gdy zobaczyła częściowo obcięte włosy siostry, tylko krzyknęła. „O jeny. Ola nie ma włosów.” Potem, podobnie jak siostra, dzielnie sama poddała się strzyżeniu. Trwało to po godzinie na głowę, bo nie jest to zwyczajne obcięcie. - Włosy odrosną. A muszę przyznać, że z krótszymi, teraz do ramion, jest dużo łatwiej - przyznaje pani Justyna. - Dawniej dużo czasu zajmowało mi robienie warkoczy. Teraz dziewczynki nawet same sobie zawiązują kitki.

Zobacz także: Toruń. Obchody Święta Policji 2017 [ZDJĘCIA]

W kółku

To, co zrobiły Ola i Wiola zostało docenione w przedszkolu, do którego chodzą. Pani wychowawczyni wzięła je w kółko i wszystkim dzieciom opowiedziała. - Wiele to dla nich znaczyło. Było też na pewno lekcją wychowawczą dla innych - uważa mama bliźniaczek.

Jak wyjaśnia Maciej Kowalczyk mąż właścicielki studia fryzjerskiego,do którego się zgłosiły, współpracują z dwiema fundacjami. Przekazują włosy podopiecznym Fundacji, Rak’n’Roll i „Podziel się dzieciństwem”. Takie gesty są coraz popularniejsze. A dzieci najwięcej przychodzi po okresie komunijnym.

Zobacz także: Dziewczyna Lata 2017 [GALERIA ZDJĘĆ KANDYDATEK]

Robione z przekazywanych włosów peruki trafiają do chorych na nowotwory w trakcie chemioterapii. W akcji „Daj Włos” może wziąć udział każdy, kto ma minimum 25 centymetrów włosów do ścięcia. Włosy można obciąć w salonie fryzjerskim współpracującym z fundacją lub samemu. Najważniejsze, żeby zostały ścięte zgodnie z instrukcją. Na jedną perukę potrzeba włosów od 5-10 osób.

„Daj Włos” jest jednym z projektów Fundacji Rak’n’Roll

Obecnie w Polsce peruki z naturalnych włosów są tylko częściowo refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia a dopłata do nich jest wyjątkowo wysoka. W odpowiedzi na tą sytuację ruszyła akcja „Daj Włos”.

Każdy, kto chce obciąć włosy, może to zrobić w dobrym celu - na peruki dla osób w trakcie chemioterapii. Zaangażowane są do współpracy zakłady fryzjerskie, które w odpowiedni sposób ścinają włosy a następnie przekazują je fundacji. Więcej na www.raknroll.pl

NowosciTorun