Wydawać by się mogło, że w dobie podbojów kosmosu, niezwykle skomplikowanych operacji i techniki rozwiniętej na dotychczas niespotykanym poziomie, która przeniknęła do niemal każdej sfery życia, przesądy i zabobony odeszły już w zapomnienie. Okazuje się jednak, że w XXI wieku wcale nie porzuciliśmy dawnych przyzwyczajeń. Przyjrzyjmy się zatem, które z nich są nadal obecne w naszym codziennym życiu i dlaczego tak lubimy w nie wierzyć.

Rozmaite zabobony i przesądy trzymają się mocno. Zmiana sytuacji życiowej, choroby, wzmożone napięcie związane z nowymi wyzwaniami uruchamiają potrzebę odniesienia się do jakiejś stałej i zwolnienia się od odpowiedzialności za różne sytuacje, na które nie mamy przecież wpływu. Trzymanie się niekiedy nawet nieracjonalnych wytłumaczeń daje złudzenie kontroli i iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa.

Widać to zwłaszcza w sytuacji, gdy na czymś nam bardzo zależy, a nie do końca jesteśmy w stanie samodzielnie zagwarantować jej powodzenie. Przykładem są choćby kobiety w ciąży, które na różnych forach masowo zasypują się radami, co może przynosić pecha i czego się na wszelki wypadek wystrzegać. I tak zaglądanie przez dziurkę od klucza, może sprawić, że dziecko będzie miało zeza. Złapanie się za policzek pod wpływem strachu czy silnego wzburzenia spowoduje u dziecka znamię w tym miejscu, a przechodzenie pod drabiną - okręcenie pępowiną podczas porodu. Czerwona kokardka w wózku czy łóżeczku już po narodzinach dziecka, ma je ochronić przed zauroczeniem. Tej opinii ulegają nawet najwięksi sceptycy wychodząc z założenia, że nawet jeśli ten mały drobiazg nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi.

Od przesądów nie są wolni też mężczyźni, stereotypowo bardziej chłodni i racjonalni. Wystarczy wspomnieć, ochoczo przytaczany przez panów pogląd, że łysi są rzekomo bardziej męscy, a ilość włosów na głowie jest odwrotnie proporcjonalna do grubości portfela. Tymczasem męskie łysienie zostało już gruntownie przebadanie pod kątem naukowym. Jego główną przyczyną są czynniki genetyczne i stres. Każdy z panów, który zaobserwował u siebie nadmierne wypadanie włosów, może się spodziewać nasilenia objawów, aż do niemal całkowitej łysiny. Nie musi to jednak oznaczać biernego czekania na dalszy rozwój schorzenia, tym bardziej, że widok kolejnych przerzedzonych miejsc na głowie powoduje duży dyskomfort. Najnowocześniejsze leki potrafią skutecznie leczyć wypadanie włosów nawet w bardzo zaawansowanej 5 fazie.


Sposób wypadania włosów u mężczyzn obrazuje skala Hamilton Nordwood - pobrane z: www.121doc.com

Liczne przesądy dotyczą też koloru włosów. Obiegowa opinia głosi, że zwłaszcza blondynki mają w życiu łatwiej, bo jasny kolor włosów wzbudza uczucia opiekuńcze, rodzi ufność. Osobom o tym kolorze włosów przypisuje się dobre cechy charakteru. Na przeciwnym biegunie stawiani są rudzi, uważani za podstępnych i fałszywych. Z kolei bruneci są postrzegani jako osoby bardzo racjonalne, stonowane, nie ulegające emocjom.

Pęd do nowoczesności i postępująca technokracja sprawiają, że zapotrzebowanie na zabobony i nieracjonalne wytłumaczenia schorzeń czy skomplikowanych zjawisk będzie rosło. Nie każdy ma ochotę uczestniczyć w wyścigu szczurów, czy też mierzyć się z wyzwaniami ponad siły. Dobrze jest jednak mieć świadomość, że w tak ważnej kwestii jak zdrowie, nie ma miejsca na półśrodki, a wiele dolegliwości również tych kosmetycznych, jak np. męskie łysienie - zamiast odczyniać uroki, można skutecznie wyleczyć.

W pozostałych sprawach, to czy na widok czarnego kota przejdziemy drugą stroną ulicy, bądź wstrzymamy się z ważnymi decyzjami 13-stego, ma drugorzędne znaczenie. Jeśli nawet otoczenie uzna nas za niegroźnych dziwaków, to przecież własne dobre samopoczucie liczy się tu najbardziej.

Wykorzystano informacje z:
www.babyboom.pl
niewerbalni.blogspot.com