Rzecznik Praw Dziecka podkreśla, że dzieci nie wolno zostawiać w samochodzie, niezależnie od pory roku. W upalne dni jest to jednak wyjątkowo nieodpowiedzialne zachowanie. Temperatura we wnętrzu samochodu potrafi wzrosnąć o 20 stopni Celsjusza w ciągu 10 minut i może być zabójcza. Rzecznik uważa, że wytłumaczeniem opiekunów nie może być fakt, iż zostawili dziecko w samochodzie zaparkowanym w cieniu.

- Naukowcy zwracają uwagę, że wystarczy zaledwie kilkanaście, a czasem tylko kilka minut w zamkniętym, przegrzanym samochodzie, żeby organizm dziecka przestał prawidłowo funkcjonować – mówi Marek Michalak.

W 2014 roku doszło do tragedii w Rybniku. Ojciec zapomniał odwieźć córkę do przedszkola. Wysiadając z samochodu w swoim miejscu pracy zostawił ją w środku. Gdy wrócił po kilku godzinach, dziewczynka była już na skraju wyczerpania. Mimo reanimacji zmarła. W takiej sytuacji zawsze warto zareagować. Tak właśnie było w Białymstoku, gdzie białoruska rodzina zostawiła w samochodzie 8-letniego chłopca. Zainteresował się nim przechodzień, który poprosił o pomoc policję. Ostatecznie wybito szybę w aucie i zapewniono chłopcu dostęp do świeżego powietrza.

To tzw. prawo wyższej konieczności. Rzecznik Praw Dziecka apeluje jednak o rozsądek w wykorzystywaniu tej możliwości.

Zobacz galerię

- Wybijanie szyby w samochodzie zaparkowanym przy dystrybutorze na stacji paliw może być działaniem pochopnym. Przy kasie na pewno gdzieś jest opiekun dziecka zamkniętego w aucie. Bez problemu powinniśmy również odszukać właściciela samochodu stojącego pod apteką lub osiedlowym sklepem. W sytuacji, w której ustalenie kierującego pojazdem jest trudne, na przykład pod centrum handlowym, nie bójmy się wybić szyby. Pamiętajmy przy tym, o bezpieczeństwie swoim oraz dziecka zamkniętego w samochodzie. Kolejnym krokiem powinno być wezwanie pogotowia. Jeżeli nie mamy odwagi zareagować w zdecydowany sposób powinniśmy niezwłocznie zadzwonić na policję lub pod numer alarmowy 112 i poinformować dyspozytora o zaistniałej sytuacji. Szczególną ostrożność powinny zachować dzieci. Jeżeli to możliwe, o pomoc powinny zwrócić się do dorosłych – mówi Marek Michalak.