Na nowej liście refundacyjnej, która obowiązuje od 1 maja, pojawiły się bardzo drogie leki immunosupresyjne. Niektóre podrożały o ponad 1000 zł.

To kolejna próba, którą podjęło Ministerstwo Zdrowia, chcąc przekonać pacjentów po przeszczepieniach narządów, by sięgali nie po leki oryginalne, tylko po ich tańsze odpowiedniki.

Odpowiedź pacjentów można było usłyszeć (i zobaczyć) 12 maja, kiedy protestowali pod Sejmem. Wśród haseł były i takie: „Ministerstwo Zdrowia eksperymentuje na żywym człowieku”, „Nie chcemy ryzykować utraty przeszczepionych narządów”.

Na nowej liście leków refundowanych (jest aktualizowana co dwa miesiące) pojawiły się preparaty zapobiegające odrzuceniu przeszczepionego organu, których cena wzrosła nawet o ponad tysiąc złotych. Tak jest w przypadku dwóch specyfików: Ceglaru - dotąd pacjenci płacili 3,20 zł, teraz 1057,82 zł i Valcyte - podrożał z 3,20 zł na 1327,15 zł! Osoby po transplantacjach mają jeszcze do dyspozycji trzynaście innych leków. Te, zamiast dotychczasowej ceny ryczałtowej (3,20 zł) kosztują od kilku do kilkudziesięciu złotych.

Lista leków refundowanych 75 + w środę i czwartek w "Pomorskiej"

- To przykre, ale sytuacja co jakiś czas się powtarza. Ostatni raz leki immunosupresyjne zdrożały na początku 2016 roku - przypomina Eugeniusz Rydel, wiceprezes Stowarzyszenia „Życie po przeszczepie”.

Jedenaście lat temu dostał zdrową wątrobę i drugie życie.

- Biorę codziennie dwa preparaty: Cellcept, który zamiast 3,20 zł kosztuje 67 zł i Sandimmun Neoral, za który teraz płacę 97 zł. Na leki miesięcznie wydaję 300 zł. Dla mnie do bardzo duży wydatek, bo jestem na rencie - przyznaje.

Stowarzyszenie „Życie po przeszczepie” wraz z innymi organizacjami działającymi na rzecz pacjentów po transplantacjach podejmuje działania, by przekonać resort zdrowia do wycofania podwyżki cen leków, bez których osoby z przeszczepionymi narządami nie mogą żyć.

- Kiedy zostajemy zmuszeni do przejścia na leki generyczne pojawiają się problemy. Są osoby, które muszą być hospitalizowane, zwiększa się też liczba wizyt w przychodniach transplantacyjnych - dodaje Rydel.

Lekarze przypominają, że pacjenci przestawiani na inny lek niż dotychczas zażywany są narażeni na zaburzenia procesu immunosupresji.

Ministerstwo zapewnia, że zmiany w refundacji leków immunologicznych nie stanowią zagrożenia dla pacjentów.

- Niestety, te działania biją nie tylko w pacjentów, ale także w idę dawstwa - komentuje Eugeniusz Rydel.

>> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<


INFO Z POLSKI - przegląd najciekawszych informacji ostatnich dni w kraju (11-17.05.2017)